
Tardy is a quest about fiddling with computers, terminals gadgets and other hi-tech scrap of all sorts. Deal with crazy machines, solve the mystery of the crew disappearance and help Ramto to come back home!
Modeled estimate, not a reported figure. How we estimate →
About
Stats
All-time low is the lowest price we've recorded for this game since we started tracking it.
Languages: English, Russian
Engagement
Hours played at review time, across 40 reviews with recorded playtime.
Reviews
Themes across 40 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
Слабый проект
Pikselowa przygodówka w klimatach SF. Z początku dużo obiecywała, ale końcówka mnie już niestety nużyła. Nie do końca jest to klasyczny point’n’click. Twórcy nieco zmienili oldskulową formułę, bowiem wszelkie możliwe akcje sygnalizują wykrzyknikiem. Nie ma więc klikania po planszy w poszukiwaniu rzeczy, w które można wejść w interakcje. Krok po kroku, liniowo podchodzimy do sugerowanych miejsc i sprawdzamy co to jest. Nie ma też klasycznego ekwipunku. Podniesione przedmioty układamy sobie na ekranie wedle uznania wokół sceny. Po przejściu do kolejnego miejsca/rozdziału znikają. Oczywiście z takim rozwiązaniem to akurat dobre posuniecie, bowiem z czasem mielibyśmy multum rzeczy do przekładania i rozstawiania na ekranie. Niemniej w przypadku napotkanych notatników lepiej byłoby kliknąć na nie w ekwipunku, aby otworzyły się w nowym oknie i powiększone. Bowiem te w grze są malutkie z mikrusią, pikselowatą czcionką, która zwyczajnie męczy oczy. W Tardy grałem zazwyczaj w nocy lub wieczorem i po prostu takie rozwiązanie mnie szybciej usypiało niż angażowało. Zresztą akcja dzieje się w dalekiej przyszłości a każdy z bohaterów ma klasyczny pamiętnik, heh. Fabularnie jest ciekawie, szczególnie na początku. Bohater budzi się na statku kosmicznym, sprawia wrażenie opustoszałego, ale wkrótce natyka się na hologram członka załogi - Ann. Dowiaduje się, że sztuczna inteligencja sama zablokowała część urządzeń a wszystko ma to związek z pewną planetą, która podzieliła członków załogi, którzy zniknęli. Jednak akcja nie dzieje się wyłącznie na ów statku, lecz także na zniszczonej przez obcych planecie oraz innym statku. Eksplorując poszczególne miejsca powoli zmierzamy do finału. Przygodówki łamigłówkami stoją, więc mamy też i w „Tardy” szereg zagadek do rozwiązania. Większość to klikanie po różnych aparaturach, wpisywanie kodów, a nawet granie w stare gry zręcznościowe, które także są powiązane z niektórymi przedmiotami do odszukania. Wiele z nich jest łatwa do rozwiązania, ale parę może nastręczyć kłopotów. Jednak całościowo wypadają przyzwoicie. Tego samego nie mogę powiedzieć o dialogach, które co chwile pojawiają się na ekranie. Są to przemyślenia bohatera lub rozmowy z hologramami w tym z towarzyszącą Ann. Akurat z nią za dużo było tych wtrąceń na każdym kroku. Wybijało to niekiedy z rytmu akurat rozwiązywanej łamigłówki. Ok, czasami rozmawiali o przydatnych rzeczach, ale niekiedy były to proste docinki hologramu. Raz nawet nie doczytałem ostatniej strony loga a już wyskakują z rozmowami. Strasznie mnie to irytowało. Audiowizualnie jest akurat bardzo dobrze. Pixel art jest wysokiej próby, co prawda malutki, ale podobała mi się kolorystyka. Muzyka również jest dobra, choć na początku podobała mi się bardziej, później już była wypełniaczem. Dźwięk ujdzie. Technicznie jest w porządku, aczkolwiek gra sama zapisuje się w określonych miejscach. Przerwanie nagle gry w trakcie jakiejś zagadki sprawia, że przy kolejnym uruchomieniu ponawiamy ją. Ostatecznie co do „Tardy” mam mieszane uczucia. Gra nie jest długa, ale w drugiej połówce zaczęła mnie nudzić. Nie lubię też znaczników, wolę sam odnajdywać kluczowe miejsca i rzeczy. Ogólnie wyszedł średniak, który mnie jednak do siebie nie przekonał.
Короткая, интересная и ламповая
[b]Niewczas[/b] Tardy to przygoda w kosmosie oparta o tradycyjne dla gatunku punkty interakcji. Mimo trzymania się podstawowych założeń potrafi wyróżnić się zarządzaniem znajdowanymi przedmiotami, wpasowaniem łamigłówek do prezentowanego świata czy właśnie brakiem konieczności skanowania sceny w poszukiwaniu interakcji. I niby jest wszystko dobrze a jednak jest też coś, co rzutuje na cały projekt nie pozwalając mi na jednoznacznie pozytywną ocenę. [b]Kosmetyka kosmosu[/b] Pikselartowa grafika jest ok. Większość elementów jest czytelna na tyle, że cała otoczka tej przygody może cieszyć, ALE! Mamy tu dwa rodzaje treści, rozmowy i wszelkiego rodzaju notatki/pamiętniki. O ile rozmowy są przejrzyste, bo na zaciemnionym tle pojawiają się pikselowe białe litery, tak każda inna treść jest już dużo mniej czytelna. Sama kolorystyka utrudnia nieco przyswajanie treści, ale głównym czynnikiem wstrzymującym (mnie) jest jej rozmiar (mniejszy niż przy rozmowach). Przez tą zmniejszoną czcionkę, część literek i znaków jest mało wyraźna (nie jednoznaczna) co może i prowadzi do błędnej interpretacji treści. Np. do tej pory widzę tam "x*y=201" zamiast "x*y#201" i chociaż nie trudno było to zweryfikować, to nie powinno dochodzić do takich sytuacji, niezależnie od ustawień ekranu czy innych opcji wpływających na obraz. Również przeniesienie uproszczeń, związanych z zastosowanym stylem, na sceny bardziej szczegółowe nie zawsze mi się zgadzało, ale generalnie jest ładnie. Całość dopełnia sensownie dobrane tło muzyczne, które zmienia się co zmianę sceny i typowy dla konwersacji, neutralny w odbiorze "TextBlip". Choć muszę też zaznaczyć, że w momentach główkowania, tło zwracało moją uwagę co raczej może wskazywać, że ma potencjał do współtworzenia pojawiających się frustracji. [b]Pokoje wyzwań[/b] Sama budowa gry (sceny) jest prosta i prowadzi liniowo po kolejnych punktach. Ot, wchodzimy na obszar, mamy "wykrzyknik" lub kilka takich i działamy. Póki nie rozwiążemy sytuacji, nie możemy zmienić otoczenia. To jawne przedstawienie możliwości ma swoje plusy, bo teoretycznie nic nie ominiemy, ale z jakiegoś powodu nie uwalnia to od frustrujących wstrzymań i poczucia zagubienia. Same "wykrzykniki" są wykonane dobrze. Wszelkiego rodzaju mechanizmy i urządzenia np. skaner, noktowizor czy aparat są fajne w użyciu. Rozbudowane kalkulatory i aktywowane na nich dodatkowe funkcje nie tylko robią pozytywne wrażenie ale i służą zagadkom. Brakuje tu tylko właściwego nakierowania tak, by kluczem była wiedza i umiejętności rozumowania a nie próbowanie wszystkich możliwych kombinacji. Za przykład przekombinowania posłużę się konkretem: [spoiler]Moment w którym wydostajemy 3 ogniwa. Czemu miałem problem? 1. parowanie konsol Widzę 3 zadania do wykonania, które trzeba wykonać z zachowaniem kolejności. Pierwsze z nich ma 6-cio cyfrowy kod. Widzę 6 konsol, słupy kontroli dostępu z klawiaturką numeryczną - 3 z lewej (od razu aktywne), 3 z prawej (aktywowane kolejno wraz z kolejnymi zadaniami). Myślę że 6 cyfr, 6 konsol to na każdej trzeba dać po jednej cyfrze. BŁĄD! Do pierwszego zadania należy wykorzystać parę, pierwszych od lewej, konsol. 2. wprowadzanie kodu Jak okazało się, że nie zdobędę dostępu do dwóch konsol, zacząłem myśleć jak wprowadzić 6 cyfr na 4 konsolach. Szybko wpadłem na to, że można aktywować na raz całą klawiaturkę, więc na każdej wprowadziłem zadany kod. I jest git! 3. klawiatury O ile lewa strona była czytelna w 100%, choć z jakiegoś powodu układ numerów różnił się na każdej, tak prawe konsole były uszkodzone i każda klawiaturka miała nieczytelne przyciski. Trudno było się zorientować, któremu przyciskowi odpowiada która cyfra, ale jakoś się udało zrobić pierwsze zadanie. Liczyłem na to, że nieczytelne cyfry stanowią kolejną zagadkę, więc zrobiłem sobie rozpiskę. BŁĄD! Okazało się bowiem, że układ jest "symetryczny", czyli, cyfry na pierwszej lewej konsoli mają taki układ jak pierwsza prawa konsola, czyli parami są jednakowe. 4. światełka Drugie zadanie głównej konsoli, zrobiłem jak pierwsze po omacku, ale przy tym zauważyłem światełka na głównej konsoli. Poprawne wprowadzenie kodu na konsoli dostępowej było oznaczone na głównej! Szkoda w takim razie, że konsole dostępowe zawsze widniały jako zielone (od klawiaturek) bo pewnie inaczej bym do tego podszedł i wcześniej zrozumiał zamysł Twórców. A jakby dodać brak światła dla nieaktywnych i czerwone dla błędnie wprowadzonych, to już w ogóle było by super jasne.[/spoiler] Może źle zrozumiałem treść tej sceny, może, jak to mam w zwyczaju, niepotrzebnie szukam drugiego i trzeciego dna, niemniej trudno mi uznać, nawet po przejściu, że ten etap był zrobiony w sposób wystarczająco czytelny. [b]Pomoce i utrudnienia[/b] Gra zawiera całkiem sporo przedmiotów, które zamiast do kieszeni bohatera, trafiają na ekran. Ma to związek z ich nieszablonowym wykorzystaniem. Czy to notatnik i wyrwana zeń karteczka służąca jako "klucz" zagadki, czy latarka łącząca się ze zużywalną baterią i stacją ładującą dzięki którym odczytamy nieczytelne, te pozostają na ekranie, to tylko od Nas zależy co z nimi zrobimy, tylko od Nas zależy, którą część ekranu będą Nam zasłaniać - polecam dolną część. Są to elementy złożone, logiczne i zrozumiałe, które pięknie zazębiają prowadzone działania. Gdyby tylko sceny były bardziej czytelne :P Ale są też momenty interakcji, które jakby na złość Graczom są wybiórcze. Myślę głównie o wykorzystaniu klawiatury. Jako że w drodze do finału pogramy w trzy gierki, to na ten czas dostajemy możliwość korzystania z klawiatury (co by łatwiej było obsługiwać te automaty i wygrać bez frustracji). No ale dlaczego korzystając z konsoli kapitańskiej, gdzie dostępne są znaki ułożone w klawiaturę nie można wpisywać tego ręcznie z własnej klawiatury właśnie? To kolejny moment, który niepotrzebnie Nas wstrzymuje, bo o ile w dalszej części operujemy na obróconym ekranie i ten element obrócenia może być pewnym dodatkowym wyzwaniem, to tu nie dostrzegam uzasadnienia tej wybiórczości. [b]Przeżyjmy to jeszcze raz[/b] To jest jedna z tych historii, która przedstawia Ci wszystko, ale z drobnymi niedopowiedzeniami. To sprawia, że realnie można się zafascynować, utrzymywać stan ciekawości aż do samego końca, w którym zweryfikujemy Nasze osobiste podejrzenia wypełniające, w trakcie tej krótkiej przygody, specjalnie pozostawione luki. Finał, choć może nie w szczegółach, ostatecznie powinien być oczywisty i osobiście uznaję go za satysfakcjonujący. Jedynym problemem, w tym temacie, jest sposób przekazu. Jest tu dużo czytania, a że czcionka jest (dla mnie) byle jaką, to czytanie kolejnych zapisów w znajdowanych dziennikach może męczyć, niemniej wypada znać tło historii a i treść, którą niosą takie zapiski, jest nie raz konieczna do posunięcia fabuły do przodu. Drugim kanałem poznawania historii są rozmowy. O ile czytelniejsze, o tyle pojawiają się nieraz w trakcie wykonywania czynności (bo np. idziemy do "wykrzyknika", ale przekraczamy punkt wyzwalający, więc postać idzie dalej w tle, bo rozmowa musi się odbyć). Także polecam wczytać się w treść, bo uważam ją za najmocniejszy punkt obok różnorodności łamigłówek, a Twórców, na przyszłość, proszę o poprawę w aspekcie przekazywania treści. [b]Zmęczony[/b] Podsumowując krótko, trzeba jasno zaznaczyć, że gra jest stworzona w taki sposób, by jej za szybko nie przejść. Myślę, że znając już rozwiązania i pomijając każdą rozmowę grę można ukończyć w niecałą godzinę, co przy moich wstrzymywanych 4 godzinach nie jest zbyt imponujące. To powolne prowadzenie nie wynika tylko ze względu na ilość układów, które wpierw trzeba "rozbroić", ale też ze względu na ilość tekstów uzupełniających, brak podbiegania do punktów interakcji czy manipulowanie dodatkowym sprzętem (np. "noktowizor"). Przyznam że się męczyłem i mimo że doceniam ten Tytuł, to całościowo te kilka wydłużających się momentów, nieraz gromadzącej się frustracji, i opisany wyżej czynnik przedstawienia treści zbyt mocno rzutują na resztę.
Мне понравилось. Грустно, правда...
Так долго откладывал этот квестик, что даже позабыл про него. Зря. Любопытный научно-фантастический сюжет без всякого сюрреализма. Максимально дружелюбный для игрока, как головоломка - не затянут. Сложность в самый раз для вдумчивого прохождения с погружением в атмосферу и никакой беготни туда-сюда. Есть свои интересные геймплейные находки - можно не делать заметок на бумаге (как раньше), а размещать все найденные подсказки и пароли прям на экране в игре. Приятные пасхалки. Графонистая пикселявость. Единственное что смутило это немного подростковый стиль диалогов, хотя стилистически игра вроде как рассчитывает на ностальгию по 90м, то есть для аудитории старше 30ти лет.
TardyShort is a nice adventure game. The story is simple but touching and the puzzles are uniques and original. The pixels graphics are great and the ambiant is very good. I recommend it!!! ❤️
Für 0,69€ im Sale gekauft und ist auch jeden Cent wert. Die Anzahl der Räume lassen sich an zwei Händen abzählen, aber dennoch gute und knackige Rätsel. Der Pixel Style ist nicht immer schön anzusehen, erfüllt aber seinen Zweck. Der Soundtrack absolut passend und nervt in keinster Weise. Sehr empfehlenswert.
Игра, которая внешне выглядит как классический квест из начала 90-х, но на деле является сборником головоломок и мини-игр, связанных единым сюжетом. Имеется несколько локаций, сменяющих друг друга по сюжету, в каждой из которых нужно совершить определенные манипуляции и/или решить головоломку. Все довольно интуитивно и что как и зачем надо делать додуматься вполне по силам. К сожалению, основной сюжетный твист становится понятен задолго до развязки, да и в целом история не особо глубокая, но некоторая приятная ламповость в ней есть. Главный минус - игра очень короткая. Жаль никакого дальнейшего развития она не получила. По сикдке берется за копейки, карман не тянет, если нет отвращения к пиксель-арту и прадедовой графике, то вполне рекомендую,
+
Related
Related
Trends
Modeled estimate over time, reconstructed from Steam's monthly review histogram.
Momentum
Pace estimated from the game's recent review growth (our daily snapshots) at its own sales-per-review ratio — a momentum signal, not booked sales.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.
Related
| I'a I'a Cofflhu Fhtagnyaa | $26.7K | 318 | 84% | $4.99 |
| Saint of Chains | $26.7K | 80 | 85% | $12.99 |
| XenoRaptor | $26.7K | 130 | 82% | $9.99 |
| Slobbish Dragon Princess 2 | $26.7K | 127 | 98% | $14.99 |
| Dark Chess | $26.7K | 213 | 76% | $12.99 |
| Claustrophobia: The Downward Struggle | $26.7K | 202 | 43% | $4.99 |