
Swing, jump, and blast through dimensions in the follow-up to the critically-acclaimed 2D action-platformer Grapple Dog. Zip between action-packed worlds as Pablo and Luna team up to save the cosmos in their own unique ways.
Modeled estimate, not a reported figure. How we estimate →
Media

About
Stats
All-time low is the lowest price we've recorded for this game since we started tracking it.
Languages: English*, French, German, Spanish - Spain, Dutch, Japanese, Korean, Portuguese - Brazil, Simplified Chinese, Traditional Chinese*languages with full audio support
Engagement
Hours played at review time, across 40 reviews with recorded playtime.
Reviews
Themes across 40 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
Jest to ciekawa kontynuacja, ale żeby wyjaśnić, co mam na myśli, będę potrzebował kilku akapitów więcej. "Graple Dogs: Cosmic Canines" jest, moim zdaniem, niemożliwe do opisania bez porównywania do pierwszej gry z tej serii, czyli "Grapple Dog". Była to wspaniała, niepozorna platformówka, która za swoją prostą mechaniką i grafiką kojarzącą się z grami dla dzieci kryła naprawdę wyrafinowaną rozgrywkę wraz z historią, która w niektórych momentach stawała się na tyle poważna, że dwa razy bym się zastanowił przed daniem jej dziesięciolatkowi. Muszę przyznać, że te cechy zostały przeniesione do kolejnej gry po mistrzowsku, w sposób, który je rozwijał, i pięknie akompaniowały nowe elementy gry. Większe zróżnicowanie poziomów pod względem graficznym wyraźnie odcina tę grę od jej poprzedniczki, szczególnie w połączeniu z nieco gładszą grafiką, która jednak zachowuje urok oryginału i wyróżnia grę Medallion Games na tle sceny platformówek. Historia ponownie porusza, ale tym razem jest znacznie bardziej wielopoziomowa i potrafi wyjść poza przerywniki filmowe - podobnie jak w poprzedniej grze w poziomach możemy znaleźć postacie, z którymi możemy porozmawiać, a twórcy wykorzystują te okazje nie tylko do opowiedzenia kilku zabawnych żartów, ale również rozbudowania postaci i świata przedstawionego. Drugą najważniejszą zmianą czy dodatkiem są zaś modyfikatory zmieniające podstawowe mechaniki głównych bohaterów, które nie do końca pasowałyby do ducha pierwszej gry, ale w tym przypadku zostały w naturalny sposób wkomponowane do poziomów. Skoro już jednak wspomniałem o drugim miejscu, powinienem przejść do pierwszego, a jest nim dodanie nowej, grywalnej postaci - Luny. Muszę przyznać, że gra nią różniła się od moich oczekiwań - myślałem np., że pozwoli ona na przechodzenie każdego z poziomów w zupełnie inny sposób, jednak jej poziomy są oddzielne od poziomów Pabla (nie jest to coś złego, po prostu dzielę się swoimi wrażeniami na temat tej postaci). Jest również na swój sposób mniej dynamiczna od Pabla, ponieważ jej hak nie pozwala na przebijanie przeciwników, z kolei wskakiwanie na nich zadaje co prawda obrażenia, ale nam. Jednak jej pistolety, których używa w takich sytuacjach, do spółki z wybiciem (tzw. "dashem") z nawiązką wynagradzają tę niedogodność, oferując nowe sposoby nie tylko radzenia sobie z przeciwnikami, ale również poruszania się. Skoro zaś o poruszaniu mowa, schemat sterowania Luny pozwala na korzystanie z myszki, więc możemy wystrzelić nasz hak niezależnie od kierunku, w którym się poruszamy. Luna jest również bardzo rozwinięta w fabule gry i musze przyznać, że zżyłem się z nią znacznie bardziej niż z Pablem (zarówno jeżeli chodzi o "GD", jak i "GDs:CC"). Nie mogę jednak powstrzymać się od wytknięcia twórcom kilku dziwnych decyzji czy niedociągnięć, które nieco zdeklasowały tę grę w moich oczach. Przede wszystkim jest to tempo grania - podczas gdy w pierwszej grze Pablo potrafił przyspieszyć, kiedy przez dłuższy czas poruszaliśmy się w jakimś kierunku, tym razem twórcy postanowili tej mechaniki nie umieszczać i równocześnie zaprojektowali inaczej poziomy, tak, że podczas ich ogrywania w trybie speedrunerskim znacznie mniej czułem się, jakbym przez nie "płynął", co było uczuciem, za które bardzo polubiłem pierwszą część, a znacznie bardzie opierałem się na jakiegoś rodzaju "mikroruchach". Zdarzały się również momenty, w których musiałem stawać, aby nie stracić czasu, co było bardzo paradoksalne i nie przypominam sobie, żebym natrafił na choć jeden taki moment, grając w "GD". W grze pojawił się również sklep z przedmiotami, które wpierw musimy znaleźć w poziomie, a następnie w nim (sklepie) zakupić. Ponieważ z niego nie korzystałem, nie była to mechanika, która mi nazbyt przeszkadzała, dopóki nie postanowiłem zdobyć osiągnięcia związanego z zakupem wszystkich przedmiotów. Z uwagi na moje zamiłowanie do maksowania poziomów znalazłem już wszystkie przedmioty i jedynym problemem pozostawały niewystarczające fundusze do kupienia ich wszystkich. Bardzo źle współgrało to z interesującą decyzją twórców, aby tym razem owoce nie były liczone jako znajdźki, których potrzebujemy, aby zaliczyć poziom na 100%, ale jako zwykła waluta, która nawet przenosi się między odrodzeniami czy resetami całych poziomów (chociaż niekoniecznie w momencie, w którym z nich wyjdziemy bez ich ukończenia), ale której 10% tracimy za każdą ze śmierci (jeden z pozostałych graczy wspomniał również, że nie możemy mieć na raz więcej niż 5000 owoców, co zapewne miało nam pomóc uchronić się przed sytuacją, w której tracimy całe ich tysiące w wyniku jednego błędu, ale wydaje mi się to dosyć dziwnym rozwiązaniem, do którego pasowałoby określenie "na siłę"). Będę szczery - nie podobało mi się to i wydaje mi się to dosyć dziwnym sposobem na zachęcanie gracza do unikania sytuacji, w których może zginąć. Sam sklep również, moim zdaniem, mógłby być zrealizowany lepiej, gdyby znajdował się on na statku, na który w tej części nie możemy wchodzić, a który był sympatycznym przerywnikiem podczas grania w pierwszą część. [spoiler] Ponownie muszę również negatywnie wypowiedzieć się o projekcie poziomów, a to z uwagi na to, jak został potraktowany nowy rodzaj znajdźki - ptasie zespoły. W pierwszej grze oczywiście znajdowały się sekrety, jednak zawsze można było do nich dotrzeć w miarę normalnie, poprzez uważną obserwację otoczenia i głębsze zrozumienie projektu poziomu. Chociaż wiele z ptasich zespołów zostało ukrytych w taki sposób, część z nich odznaczała się wyjątkowo niezgrabnym miejscem ukrycia, wobec którego ponownie użyłbym określenia "na siłę". Całe szczęście gracz [i] Spicy bee [/i] stworzył poradnik, który pozwolił mi znaleźć kilka z tych, które umknęły mi podczas przechodzenia poziomów po raz pierwszy. Muszę jednak również pochwalić twórców za to, jak umieścili niektóre z nich, ponieważ dostanie się do nich wymagało opanowania nowych umiejętności i lekkiego podniesienia poziomu trudności, co w miły sposób przerywało monotonię przechodzenia poziomów przez doświadczonego gracza. [/spoiler] Na koniec chciałbym wspomnieć o elemencie, który nie jest ani zły, ani szczególnie dobry, a jest nim edytor poziomów. Zastrzegam, że skorzystałem z niego tylko raz i to tylko po to, żeby móc o nim wspomnieć w recenzji, ale moim zdaniem jest on dosyć nieprzystępny. Owszem, zawiera odpowiednie menu pomocy i udało mi się zorientować w jego działaniu przez kilka minut, ale aż prosi się on o lepszą obróbkę graficzną, UI, które nie będzie wyglądało jakby twórcy musieli się ograniczać (i to bardzo) zbliżającym się terminem wydania patcha wprowadzającego edytor oraz o zwykły samouczek, który wyjaśni graczom niezaznajomionym z bardziej zaawansowanymi programami komputerowymi, jak ten system działa. Nie pojmuję również dlaczego twórcy nie wprowadzili do gry sytemu Steam Workshop - jak sami przyznali, odpowiadając na pytanie na ten temat, nie mają w planie wprowadzać takiego rozwiązania i w tej chwili najlepszym sposobem na dzielenie się mapami jest skorzystanie z ich serwera Discord (ich słowa, nie moje). Podsumowując, "Grapple Dogs: Cosmic Canines" jest naprawdę dobrą platformówką wartą swojej ceny i czasu, który spędzicie na jej przechodzeniu, ale zawiera również wiele nie do końca zrozumiałych przeze mnie decyzji twórców, które sprawiły, że niestety nie jest ona dla mnie w jasny sposób lepsza od swojej poprzedniczki, co niektórzy mogliby zrozumieć jako konsekwencję kolosalnej różnicy między tymi dwiema grami, ale dla mnie jest to bardziej skutek dysonansu pomiędzy tym, jak źle działają niektóre systemy w porównaniu do innych.
I thoroughly enjoyed my time with the first game, and this sequel improves on it in just about every way! Grapple Dogs: Cosmic Canines is a platformer with fun movement, adorably stylish graphics, wonderful music, and incredibly inventive ideas all the way through. If you've played the first one and thought that it wasn't quite what you wanted, I implore you to check out this sequel. While I think they're both worth your time, whether or not you've played the first game, I highly recommend this game!
As a fan of the original Grapple Dog, I expected to really like this too and I did. A lot of the gameplay is similar or even the same, but introducing a new character adds a whole new dimension to it all and gives it the variety it would otherwise have lacked. Once again, the bonus levels are stupidly difficult and the speedruns can go to hell. But I really like these games and I'm puzzled as to why they're not more widely known and liked.
Overall loved the game, though switching between the two dogs wasn't the best. It did suck that the button to dash on one dog made you plummet with the other and that the attack buttons were different. If you're going through playing all the levels for one dog and then switching to the other's levels it's fine, but going between the two would get confusing. That being said, the game was still super fun to play; I liked the characters, art design and music.
Grapple Dog Part 2 - there's a gun now??
和1代一样手感丝滑,画风可爱。但是露娜那个枪的设计好僵硬啊,还刮痧,尤其是后期小怪多的时候,要一直锁定一个怪打,把血条打空才能打下一个怪,但是一般来说,蝙蝠这时候已经贴身了。可能还是因为我没有手柄用的键盘吧。
键盘有点太难操作了 就这样对待我们没有手柄的人
Cute little platformer with very nice pixel art. 100% was annoying because of a little bit of grinding and replaying the whole game. because i dared to buy a health upgrade before defeating the endboss(if you dont want to replay, dont buy a healthupgrade until after story end)
enjoyable mechanics with a fluid and responsive movement system, nice brief campaign with a decent story to wrap it up together
Simpatico.
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.
Related
| Toy Odyssey: The Lost and Found | $48.9K | 129 | 68% | $14.99 |
| Fire and Steel | $48.9K | 249 | 84% | $6.99 |
| King's Guard TD | $48.9K | 369 | 58% | $0.54 |
| Hard Time | $48.9K | 323 | 89% | $4.99 |
| Shooty Shooty Robot Invasion | $48.9K | 467 | 90% | $4.59 |
| Planetaries | $48.9K | 226 | 58% | $19.99 |