
Take No Prisoners is a hard-core top-down 3D shooter that allows you to blow away enemies. As Slade, a mercenary surviving on the fringes of a post-nuclear world, you'll fight through 20 non-linear territories populated by hordes of twisted mutants and refugees.
Modeled estimate, not a reported figure. How we estimate →

About
Genres
Stats
All-time low is the lowest price we've recorded for this game since we started tracking it.
Languages: English
Engagement
Hours played at review time, across 33 reviews with recorded playtime.
Reviews
Il manque le Français ! Le jeu était en français avant...
<chrząknięcie, chrypiący głos, mówi do voice recordera na kasety magnetofonowe C60> Nagrywam to, bo być może to ostatnie słowa jakie wypowiem. Miasto które nazywałem domem chwieje się na skraju zagłady. Nie żałuję, sami się prosilismy*. Opad radioaktywny i broń chemiczna przyśpieszyły rozpad biosfery bardziej niż zakładaliśmy. Za trzy, góra sześć miesięcy wszelkie życie zostanie wymazane z powierzchni ziemi. Ostatnia szansa jaką mamy to zdobycie kryształu refrakcyjnego który pozwoli nam na stworzenie kopuły ochronnej. Życzę wam wszystkim powodzenia. Pułkownik Duncan. 22 Maja 2013. <dźwięk naciskanego klawisza "stop", cisza> W celu uzyskania optymalnej wydajności ustaw pulpit w tryb 256 kolorów. Inne ustawienia mogą prowadzić do niestabilnego działania aplikacji. Kontynuować? OK / Anuluj. Fabularnie, to właściwie "Ucieczka z Nowego Yorku" w której to wy jesteście głównym bohaterem. Nazywa się >oczywiście< Slade i >oczywiście< mówi niskim, zachrypniętym głosem. I >oczywiście< nie prosił się o to. On już skończył z życiem najemnika. Czterech typów ze strzelbami postawiło go w sytuacji bez wyjścia. Tu zaczynamy. [b] Furia Cieni* [/b] Mam dużo szacunku do Take No Prisoners. Może nie jest to najlepsza gra studia Raven (ale pamiętajcie, oni stworzyli Heretica, Hexena, Soldier of Fortune, Jedi Outcasta, Star Treka - Elite Force) ale jest ich najbardziej niedocenianą produkcją. TNP powstała w 1997 roku i znacząco wyprzedzała swoje czasy. To chyba pierwsza gra akcji która oferowała nieliniową rozgrywkę, z jaką miałem do czynienia. Mamy tu cel - zdobyć już wspomniany kryształ. Mamy też miasto, podzielone na strefy opanowane przez punków, militarystów, mutantów, mechy, sekty - co z tym zrobimy, jak będziemy przez nie podróżować, co odkryjemy, to już zależy od nas. A po drodze jest dużo do odkrycia. Musimy czytać logi znalezione po drodze bo często zawierają podpowiedzi odnośnie dalszych możliwości działania, nieraz kod dostępu znaleziony w jednej strefie trzeba użyć w innej. Albo można to zwyczajnie pominąć i pojechać dalej. W tym samym roku powstał Quake 2 a gry akcji dopiero odkrywały nieliniową rozgrywkę. Wspominałem o czytaniu logów. TNP to chyba pierwsza gra w której pojawia się aktywny PDA (Personal Digital Assistant, funkcjonalny tablet ). Pod tyldą, i tego gra nie pozwala nam skonfigurować. Jest tam wszystko. Profile broni, przeciwników, maile które otrzymaliśmy, poznane hasła, osobiste logi które ściągneliśmy z ciał ludzi którym minuty wcześniej rozmazaliśmy zawartość czaszki po chodniku wystrzałem ze strzelby. Albo właśnie nie. Bo TNP to też chyba pierwsza gra akcji w której spotkałem się z przeciwnikami posiadającymi konkretne odporności. Wiecie, wielkie zmutowane szczury, buckshot ze strzelby schodzi po ich futrze, kule się ześlizgują, możecie strzelać w opór, nawet nie zauważą. Ale miotacz ognia je spopieli a laserowy miecz przepali na wylot. Tak samo mechy, mają tarcze przez którą musicie się jakoś przebić. W walce trzeba czasem odrobinę pomyśleć, odkryć co działa a co nie. Dostosować się. W 1997 arsenał TNP robił wrażenie, szczególnie że każda broń i gadżet zostały opisane we wspomnianym PDA co w tamtych czasach też nie było częste w grach akcji. Obecnie arsenał dostępny w TNP wydaje się bardziej standardowy, ale ciągle jest w czym wybierać: karabiny, strzelby, lasery, gaussy, miotacze plazmy, pułapki, pola ochronne i generujące kamuflaż. Przeciwnicy eksplodują fontannami krwi, wnętrzności i oderwanych kończyn, i to ty wybierasz w jaki sposób wyrządzisz im krzywdę. Rozrywka jest wolniejsza niż, na przykład, Hotline Miami ale to ciągle stara gra i potrafi być bezlitosna. [b] Tech Noir* [/b] Trzeba się odrobinę wysilić żeby w ogóle jakoś wyglądała. To znaczy, możecie ją odpalić w 320x200 i 640x 480 (w 256 kolorach) bo powstała w czasach Voodoo i nie obsługuje współczesnej akceleracji. Jeżeli chcecie zobaczyć TNP w rozdzielczości wyższej niż te wspomniane, będziecie musieli zainstalować zewnętrzny emulator dawnej karty graficznej. Polecam dgVoodoo2. To niewygodne, ale warto. Jest tu też kilka bolączek typowych dla wczesnych gier wykorzystujących środowisko 3D: czasami ściany zasłaniają widok i musimy strzelać na wyczucie, innym razem stoimi o ćwierć piksela w lewo więc gra usilnie tłumaczy nam że nie ma tu nic co moglibyśmy użyć kiedy próbujemy otworzyć drzwi, zdarza się że bohater czasem na sekunde czy dwie zablokuje się w geometrii. No i, ze względu na nieliniową naturę gry właściwie nigdy nie wiemy czy na danym poziomie zrobiliśmy już wszystko. Jest to o tyle poważniejszy problem niż w przypadku sekretów w większości gier akcji, że TNP wymaga eksploracji i przegapienie jednego kodu dostępu może nas zablokować trzy godziny później w innej dzielnicy świata gry. I nawet nie będziemy wiedzieć gdzie tego kodu szukać, chyba że jakiś przypadkowy log podpowie. Może to zniechęcić osoby oczekujące bardziej liniowej rozgrywki. [b] Art3mida i Perzival* [/b] W 1997 modne było pełne 3D i TNP - widok z góry, trójwymiarowe poziomy, sprite'owe postacie - była krytykowana za grafikę. Obecnie retro zalicza powrót i jeżeli tylko odrobinę pomieszać w ustawieniach, TNP robi naprawde dobre wrażenie. Dodatkowo, świat gry jest pełen rzeczy z którymi możemy wejść w interakcję - czasem polegać będzie ona na zmieleniu wszystkiego serią z karabinu, ale nawet to, jak dużo przedmiotów daje się tu zniszczyć jest imponujące. A są jeszcze pojazdy i wierzyczki nad którymi można przejąć kontrolę. I oczywiście obecnie jest to już standard ale w swoim czasie interaktywność świata wzbudzała szacunek. TNP już w momencie wydania była świetną grą, a obecnie, na fali nostalgii i ze względu na jej podobieństwo do współczesnych gier niezależnych, wydaje się robić jeszcze lepsze wrażenie. Była solidną 8+ na 10 i to się nie zmieniło. Może tylko rozwiązania będące nowością w 1997 weszły już do kanonu, choć nie jest to duży problem bo gra się w TNP po prostu dobrze. Tło muzyczne też jest przyjemne, troche tu techno, zawodzącej gitary, odrobinę synthwave'u, coś co moglibyśmy usłyszeć w filmie Carpentera, klasyka gatunku i czasów. I jeszcze, gra cechuje się pewnym dość osobliwym poczuciem humoru. Ot, mech narzekający że ludzie zawsze wybierali sobie prymitywne hasła zabezpieczające, jako przykład podający cztery ostatnie cyfry ciągu PI - 0666. Uśmiechnąłem się. * Nota na koniec. Wszystkie tytuły akapitów to piosenki zespołu Gunship. Pierwsze trzy linijki otwierające tą recenzję to słowa napisane i czytane przez Johna Carpentera na początku utworu Tech Noir, czwarte zdanie - to o rozpadzie biosfery - to już fragment loga z pierwszej lokacji gry. I tak, mroczna przyszłość gry datowana była na rok 2013. Bardzo się nie pomylili. Ostatnia rzecz: na liczniku mam nabite kilka minut dla tego że pisałem tą recenzję na podstawie wersji gry z GoGa. Z tego co widziałem, nie różnią się jakoś znacząco. Jak zawsze, zróbcie z tą wiedzą co chcecie, a w międzyczasie, spróbujcie mieć zaj*biste życie, co?
This is a very cool game, super reminiscent of the 90's it's from. It runs much smoother than I remember it doing, and aside from wishing I could use more graphics options, it runs super smoothly on my Windows 10 computer. In short, you are some military Buff Guy in a post apocalyptic distant future of like, 10 years ago. The world has gone to crap, and there is a high-tech biodome that has stable atmosphere and stuff in it that isn't suffering from radioactive fallout, or at least as bad as the outside. You get 'hired' by a military company to go looking around for ways to get in, and once you are in, to steal a crystal that probably makes the whole thing work, so that they can make their own bio-dome with YOU in it this time, that is probably nicer than the criminally filled one that is currently there or something. It is a top-down shooter, there is a fun weapon selection and the items are all neat. The controls take some getting used to but I believe you can remap whatever you like. Also disregard my playtime, I had been playing this game for a long time before it came to Steam. I hope you enjoy this, it certainly deserves some more attention!
Awesome top down shooter that brings back a lot of nostalgia and memories of gaming back in the 90s ^_^ I'd given up on ever being able to do a play through again since the original CD version I have just will not run on modern operating systems (without a ton of ball ache anyway), so seeing it arrive on steam was a pleasant surprise :)
Весьма интересный брутальный top-down шутер с огромным количеством вооружения, различных предметов и типов противников. С запутанными локациями и типичным для 90-х сюжетом. Игра явно делалась под влиянием фильма "Побег из Нью-Йорка", хотя сумбурность и идиотия происходящего напоминает скорее продолжение - "Побег из Лос Анджелеса". Тут даже главного героя зовут Слейд, а его предыстория чуть ли не повторяет предысторию Змея Плискина. У игры довольно странное повествование, но суть такова - планета в дерьме (как-будто бы бывает как-то по другому). Для того, что бы вернуть планете хотя бы нормальную атмосферу нужно запустить реактор. Но для этого требуется кристалл, который находится в полу разрушенном городе, населенным всяческими отморозками, мятежными военными, преступниками всех мастей, мутантами, шизанутыми роботами, культистами и задротами с лазерными пушками. Что бы найти этот самый кристалл придется сразиться с несколькими главами различных фракция и собрать необходимое оборудование, потому что без него добраться до кристалла будет невозможно. Кроме того, придется пройти довольно муторную задачку-лабиринт. Если знать, как играть, то игра проходится весьма быстро. Но первый раз прохождение может затянуться на 5-6 часов. Особенно, если не читать всевозможные подсказки, выпадающие из врагов или получаемые с терминалов. Забавно, что в самом начале можно обратить против себя местную полицию на первом же уровне, если начать лазить в запретные зоны и тыкать в компьютеры без разрешения.
Juegazo retro divertido, violento, amplios mapas, diez armas, equipamiento, mucha variedad de enemigos y sus pequeños puzles. A mí me encanta y lo estoy pasando de nuevo. Lamentablemente no está en español, aunque no impide disfrutarlo ni completarlo.
Одна из самых лучших Компьютэрных Игр 90-ых готов, рекомендую поиграть!
Supposedly there is some way to play this if you get your key mapping 100% perfect. Failing that, you probably won't leave the first building.
Revisiting 'Take No Prisoners' was a blast from the past! The game's nostalgic value is undeniable, and the unique mix of action, puzzles, and diverse enemies still holds up. If you're a fan of old-school FPS games and want a dose of nostalgia, this one's worth a play.
The origins of Raven Software <3
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
Momentum
Pace estimated from the game's recent review growth (our daily snapshots) at its own sales-per-review ratio — a momentum signal, not booked sales.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.
Related
| Bound By Blades | $3.1K | 151 | 83% | $1.09 |
| Estencel | $3.1K | 144 | 65% | $0.99 |
| Gnomes Garden Lost King | $3.1K | 93 | 53% | $1.49 |
| ISOLAND PUMPKIN TOWN | $3.1K | 97 | 90% | $1.99 |
| Traumada | $3.1K | 55 | 93% | $3.99 |
| Death Tractor | $3.1K | 91 | 69% | $0.99 |