
Inspired by the award-winning board game franchise, Arkham Horror: Mother’s Embrace is an investigation game served with turn-based combat, set in the cult universe of H.P. Lovecraft.
Modeled estimate, not a reported figure. How we estimate →
Media

About




Genres
Stats
All-time low is the lowest price we've recorded for this game since we started tracking it.
Languages: English*, French, Italian, German, Spanish - Spain*languages with full audio support
Engagement
Hours played at review time, across 42 reviews with recorded playtime.
Reviews
Themes across 42 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
Nice story, fights where a bit too easy but then there is all the sanity getting you when you take too long
Love Mansions of Madness. This game sucks. Poor effort on the franchise. edit: played more. It's also a buggy pile of ♥♥♥♥. edit: I like the atmosphere but it's a rubbish game. I've never played a game that punishes you more for exploring its lore. Click the painting? EVERYONE LOSES ONE SANITY. ENEMY AMBUSH. Clicking things almost never is rewarding. But naturally you have to click random things to progress. There is no indication whatsoever which will be which. Game SUCKS
Good story line, a little short. Overall I like the game play and found it fun.
The game play might be a little slow by today's standards, but it's an enjoyable Lovecraftian mystery with some twists and turns.
I'm saying recommended with a very strong caveat: don't play this game if you're not already a fan of the Arkham Horror franchise. I'm going to be completely blunt: by an objective measure, this is a mediocre game at best, lacking complexity. It might be because the devs just didn't want to pour too much money into it, but the easy combat and linear exploration and "investigation" keeps this firmly in the forgettable category for anyone who's not a fan of the Arkham Horror franchise. If you are a fan of the Arkham Horror franchise, this game is a fun treat with a fun story that feels like you are playing out an Arkham Horror scenario. The real delight for me is hearing some of my favorite investigators speak and getting an insight into their personalities and how they tick. The voice acting is a bit hit and miss, but the voice actors who understood the assignment genuinely did a great job with the material they were given: the narrator in particular was clearly having a good time. If you're a fan of Arkham Horror or just a diehard Cthulhu Mythos fan, this game might be worth buying on sale. If you're expecting a complex turn-based strategy game on the same level of XCom, this isn't worth your money.
I had fun playing Arkham Horror. It pretty basic as far as RPGs go but I didn't think it had anything that particularly soured my experience (except for one boss fight that was insanely difficult). Are there better games out there, yes. But honestly I still give this one a chance if you have the time for it. It only took me 9 hours for one playthrough.
I really wanted to like this game. It has a decent start, made you feel like you were going to have to scramble for resources and really plan it out. Throughout the game though, I mainly just shot whatever I could and clicked on anything that had a dot on it to indicate that I could search it. The combat never felt very challenging though when it did it felt almost unfair. Story kept me engaged for the first half and completely lost my interest by the end. The plot twist was pretty predictable part way through in the end of the boss lady left me feeling like I didn't beat an entire game. It is pretty, in a weird way. It does have a lot of soul in the idea and art, but it just didn't deliver. I don't regret playing through the whole thing though because I was curious about the tabletop game this is related to.
It pains me to leave a negative review because I'm a huge fan of Arkham Horror's boardgames (Eldritch Horror is to this day one of my favourite boardgames of all time), so seeing characters I've interacted with many times before in videogame form was exciting...but this game is just plain awful, no way around it. The control scheme and camera are so weird I don't even know how to describe them, the combat is simplistic, the UI looks unfinished, some textures looke like they are placeholders...seriously, even if you are a fan of AH boardgames just skip this one
Sadly I was not able to play the game more than an hour without getting stuck because of bugs. On many occasions the camera gets stuck after investigating an object. At this point your only help is to reload the checkpoint. thz perfromance is all over the place and, at least for me, i have crackling audio, an accustic and visual glitches. While I like the overall artstyle, the gameplay itselft feels a bit wonky. far to many interactions trigger a sanity check: Looking at a newspaper about missing persons, entering combat, reading a letter etc. While I totally get that "getting insane" is an intergral part of lovecraftien tales, in this game it seems a bit much. I bought this game while it was on sale, but even the 7€ I paid feel to much. sad.
Ułomna recenzja. Kiedyś odkryłem, że na podstawie naszej ulubionej gry jest stworzona gra komputerowa. 1. Pierwsze wrażenie Ok, czyli mogę pograć w Arkham Horror na komputerze, z tymi postaciami. Cool! Ale ekstra! Ok, coś się chodzi, zdobywa wskazówki. Fajnie. O, jest William Yorick, który naparza tekstami z Shakespeara. No niezła immersja. 2. (three minutes later) • Dobra, ale czemu sterowanie tutaj jest takie oporne? • Da się chodzić szybciej? Ojej, trzeba wciskać spację non stop. • Hm, ale co ja mam tu robić w sumie w tej grze? • czemu całe audio ma delay ok 1 sekundy między pokazaniem napisów a faktycznie momentem rozpoczęcia audio? W tym czasie zdążę już przeczytać połowę tekstu, ale potem nie mogę doczytać drugiej połozy, bo mnie rozprasza tamten głos tego, co czytałem przed sekundą. Dobra, to teraz od początku: Dostajemy grę w uniwersum naszej karcianki. Z jednej strony fajnie. Pojawiają się nasi badacze. Różnica między nimi jest generalnie kosmetyczna, bo dialogi. Różnica w grze między nimi jest imho marginalna. Trochę szkoda. Gameplay loop składa się z dwóch części. Chodzisz i szukasz wskazówek albo naparzasz się z potworkami. Niby jak w LCG, ALE. Może zacznę od walki, bo jest prostsza do opisania. To nie jest zręcznościówka. Tu masz tury. Masz 5 punktów akcji, z czego strzelanie to zazwyczaj 3-4, chodzenie 1-2. Więc generalnie idziesz i bijesz albo strzelasz. Więc jedyny wybór to czy robisz to czy to i czy bijesz któregoś najpierw. Noo, niezbyt angażujące. Pierwsza lepsza obrana strategia, by strzelać dopóki mam naboje a potem przyfasolić komuś z metalowej rury okazała się… skuteczna. I tak sobie powtarzam to przez pierwsze 6 scenariuszy i nie muszę nic rozwijać, nic się adaptować… po prostu działa. Były jakieś czary, ale te czary ograniczały się do leczenia, albo spowalniania postaci, żadnego zadawania obrażeń. Definicja bezużyteczności w praktyce. Nie ma żadnego challange'u. Nic się nie rozwija. Więc walka: nudna. No dobra. Ale to może ta część ze wskazówkami będzie bardziej nagradzająca. spoiler alert: no nie xD Generalnie chodzisz po mapie. Same mapy są ładne i klimatyczne. Tylko że kamerę można obracać lewo-prawo. Tylko. Nie góra dół. Masz jeden ustaklony kąt i odległość i tyle, nic z tym nie zrobisz. Chodzenie jest powolne. Musisz wciskać spację (albo L2) żeby chodzić w przyzwoitym tempie. Na padzie to jeszcze ujdzie, ale interfejs klawiaturowy jest beznadziejny i nieintuicyjny. Co więcej, jest niemodyfikowalny. Raczej nigdy nie mam problemu, żeby się przyzwyczaić do defaultowego sterowania, ale tutaj dopóki grałem na klawiaturze, to się tylko irytowałem. Złościło mnie, ale też i zaciekawiło: jak można zepsuć coś takiego. No edycja mapowania klawiszy to jest jednak, jakby nie patrzeć, standard. Chyba jestem w stanie z pamięci wymienić jedną grę, która tego nie miała, ale to gra z jakiegoś 2001 roku (Sid Meier's Pirates). Dobra, teraz samo zdobywanie wskazówek. Zdobywa się je wchodząc w interakcję z otoczeniem. Na klawiaturze to było chyba F. Bo Q/E były zarezerwowane pod obracanie kamery… Defaultowo dostajesz po prostu jakiś tekścik do przeczytania. W większości przypadków jest to po prostu jakiś fluff. dopiero w jakimś 3cim scenariuszu pytają o coś i ten tekst zaczyna być przydatny. Niekiedy dostajesz też opcje do wyboru. Przykład: A pile of debris lies before you. Perhaps there is something useful in all the clutter. What do you do? a) touch b) examine c) push I teraz: jest tylko jedna dobra odpowiedź. Żadnej wskazówki, o którą chodzi. Jeśli wybierzesz źle, dostajesz 1/5 dooma. Jak masz 5/5 dooma, to dostajesz traumę. Czyli de facto jest to losowe w 90% sytuacji. Nie we wszystkich. Więc typowa sytuacja: masz trzy synonimy. A jeśli zamiast "examine debris" klikniesz "touch debris" (jaka to różnica ja się pytam?) to nagle okazuje się, że rolandowi siadła psycha i dostaje traumę. O nie, popatrzyłeś się na szlam zamiast go dotykać. O nie, przez to czujesz głód nikotynowy i się boisz. What the… Czasami w ogóle nie masz wyboru. Tylko widzisz jakąś książkę lub napis i cyk… –1 sanity. No… spoko. Ale czemu to ma służyć? Same te traumy też jakoś nie wpływają bardzo na grę. Więc generalnie w połowie S2 przestałem się totalnie przejmować. Ten nasz uroczy-na-swój-sposób-chociaż-jednak-nie gameplay loop jeszcze niekiedy jest przerywany dialogami. Literalnie każdy diaglog zaczyna się około sekundową przerwą. Wypowiadane kwestie - jak pewnie zgadnęliście - nie mają znaczenia. Jeden scenariusz próbowałem skippnąć wszystko i też go skończyłem. Różnica była taka, że po prostu wtedy mi poszło szybciej. W dialogach bierze też udział jakaś babeczka, która umarła na początku. Mówi z zaświatów i komentuje. Teoretycznie ma wprowadzać grozę. Powtarza tylko "uciekajcie, to szaleństwo" etc. Albo sarkastycznie komentuje. Jak na ducha, to ma dość wąski punkt widzenia. Ok, czyli za sobą mamy: • walkę • poruszanie się i interakcje z otoczeniem • dialogi W każdej z tej kategorii dałbym solidne 1/10 z dopiskiem "oby w pozostałych kategoriach była jakaś rekompensata". Dobra, to może oprócz frustracji / komentowania jakaś konstruktywna krytyka, czyli jak można byłoby zrobić to lepiej. Dobra, to może zacznijmy od zbierania wskazówek. Gdybyśmy tylko mieli firmę, która specjalizuje się w robieniu skrzynek / collectibles. If only… A! No tak… Ubisoft! W momencie, kiedy ubi-game byłoby lepsze w każdym możliwym aspekcie … no to nieciekawa sytuacja. No a tutaj typowe Ubi-game mogłoby się sprawdzić na pewno lepiej (bo gorzej już się nie da). Jeśli już mamy coś zbierać, jakieś przedmioty i wskazówki, to ten styl robienia gier przez ubisoft by się w końcu na coś przydał. Nawet takie Assasin's Creedy miały więcej grozy/adrenaliny w skradaniu się niż ta gra. Czy nawet przygody Haliny Solo (Star Wars Outlaws) też miały elementy skradanki. Tam też jednak emocje były dużo bardziej odczuwalne i przyjemniejsze. Tutaj uniwersum grozy wanna-be, ale wyszło jak wyszło. Walka. Pomysł na walkę? no jakikolwiek inny. Skradanka by pasowała. Strzelanka też. Souls-like też. Tylko trzeba byłoby włożyć trochę więcej wysiłku. To uniwersum AH ma bardzo wysoki potencjał. Aż szkoda, że nie zostało to wykorzystane. Oczywiście gra by była wtedy droższa, ale z przyjemnością bym zapłacił za zagranie w coś porządnego w uniwersum AH. Opłacalność tej gry idealnie skomentował nasz Miłościwie Panujący Artur, załączam screena (za jego zgodą ofc) Czy coś mnie zaskoczyło w tej grze? • Cytaty Shakespeara u Yoricka. Personalizacja języka postaci. Nice, to spoko. • Grafika ładna. • Minimapa. Tu się muszę trochę rozpisać. Bo: był scenariusz, że się chodzi po jakiejś rezydencji. wszystkie pokoje na obu piętrach dość podobne do siebie. No dobra, pora na ciężką artylerię. Minimapę. Mamy podgląd. Mapa się nie obraca, no ale trudno. Ok, jestem tu. To teraz przejdę przez te drzwi, to będę w tym pokoju. Przechodzę. Jestem w innym. Co? Wait. Something is no yes. (jakaś chwila na zrozumienie sytuacji i testowanie hipotez). Lol. Wszyło na to, że mapa nie pokazuje tego, gdzie jesteś. Tylko w którym pokoju jesteś. Tzn jeśli korytarz jest w kształcie litery H, a jesteś w którejś "nodze", to i tak na minimapie będzie cię zawsze pookazywać w jednym konkretnym miejscu, np na środku. Czyli i tak musisz zrobić srogi mental map żeby zrozumieć in-game minimap. W tym momencie to zacząłem się zastanawiać, to po co ona jest, ta minimapa. Co jak co, ale zrobienie minimapy chyba nie jest takie trudne… jak na przykład ehm… edytowanie mapowania klawiszy? W tym momencie mam ok 60%. Dam znać jak skończę. Może. Jeśli skończę. (Tą recenzję pisałem na grupę Horror w Arkham gra karciana, stąd niektóre dziwne sformuiłowania niepasująceo do steama. Natomiast stanowisko podtrzymuję pod skończeniu gry: eeeee……… badziewie)
Related
Related
Trends
Modeled estimate over time, reconstructed from Steam's monthly review histogram.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.
Related
| Heavenworld | $56.1K | 250 | 56% | $11.99 |
| Maid Survivors : Little Angels | $56.1K | 264 | 93% | $8.99 |
| The Endless Journey | $56.1K | 250 | 83% | $9.99 |
| Tank Universal | $56.1K | 445 | 60% | $4.99 |
| Please Subscribe! Magical Revantia Channel: The Magical Girl Powered by Viewers | $56.1K | 124 | 81% | $18.99 |
| Magical Massage | $56.1K | 114 | 96% | $11.99 |