
🔥 Chapel 3-D: The Ascent is a break-neck, violent boomer shooter inspired by classics of the genre. Experience the story behind the events of Cathedral 3-D and make your enemies regret ever crossing your path. Become a beast and let loose. 🔥
Revenue comes from in-game items and microtransactions, which our price-based model doesn't estimate. Copies below reflect the player base, not paid sales.

About
🖐️ Unlimited power at your fingertips! Start off as a feeble weakling of a human being and transform into a terrifying fire-breathing monster by separating your heart from your body. Beware, however, as gaining such power is a cardinal sin and you will have to pay for your transgressions.
🖐️ Set out on a daring, inter-dimensional escape and travel between various different worlds to flee the wrath of your enemies.
🖐️ Use your newfound powers to your advantage; throw your heart around and teleport to it at will. Run, jump and traverse the levels nimble as a cat and feel good doing it thanks to the fluid movement system.


🔥 Get on the offensive and use a variety of deadly spells at your disposal in fast-paced, break-neck pace combat. Being a forsaken beast of a man has some perks, after all.
🔥 Try not to get distracted as you marvel at the carefully-crafted beautiful locations, all in nostalgic retro-inspired aesthetic.
🔥 Finally experience the story behind the events of Cathedral 3-D and become one with the monster on your screen.
🔥 Run, jump, fight, dive,
🔥 SURVIVE.
\

Genres
Stats
Languages: English
Engagement
Reviews
extremely busted in most ways. can escape the bounds of the level pretty much instantly. untextured or un verticized parts of level geometry so you can see through it, this is within the normal playable area. just switching your whatever with e or mouse wheel makes it glitch out really hard and get stuck in some glitched animation then your sword disappears but thats a good thing because that was one of my original complaints is that the giant sword you hold up in front of your eyes the entire time you play is obnoxious. pathfinding with enemies has them jiggling around among a 5 pixel wide area never pursuing you. you can stand on top of any part of the level cheesing it to infinity. the first spell you have makes 0 sound. a lot of the sound in the game is super subdued. it crashed within 2 minutes of me first playing it. the game itself is super unclear about what it even is. am i progressing somewhere, theres keys and additional arenas but this single tiny level just seems like it goes no where and i am supposed to survive. ok let me just walk around the outside of the level and clock off for the day i win. really bad and I enjoy little bad things like this but this isn't even complete in most senses. the list of bugs and issues i had ran off the page so im only reciting the first few things i remembered. its worse than depicted. oh yeah double jump exists but its so inconsistent and 0 feedback about why you are only single jumping ok now have a double jump. i think its related to where you are looking or facing but even then it made no sense. that was another big complaint
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
Hours played at review time, across 32 reviews with recorded playtime.
game so empty I had to speedrun it to feel something, here's my time: 1.47.36 I currently hold the WR (the game is not even addable to speedrun.com due to it's shortness lol)
Initially, the games overall aesthetic interested me since I'm into classic boomer shooter games. I didn't look at any of the other work they released, but after seeing the title and header image, I had this game wishlisted for several months. The game released today, and while playing it I was slightly upset with what I was given. I think most of the content given in this game is generally poor. You have the choice of three attacks, a sword, a standard mana attack, and a sword mana attack. The combat you're met with is clunky awkward battles with waves of skeletons that rise from the ground. The sound design is on par with the other faults of the game. You aren't given any kind of story or objectives either, you're solely dropped into the world and set on a path that you *might* find your way around by happenstance, because the map design + movement with jumping can be a big buggy and broken. If the game didn't crash every ten minutes, I'd be intrigued to at least get the one achievement this game has. I do hope they fix a few things and add to this game after its initial release, because this launch day copy isn't too good. I think 'Unfinished Games' as a development company name is a bit fitting.
Po 5 minutach chciałem dać negatyw. Po pół godzinie już mocno naciągany pozytyw, ale stanęło na tym, że gry nie polecam. Ok, jest darmowa, nie do końca jest to zła produkcja, ale widać przede wszystkim, że jest niedokończona. "Chapel 3-D Ascent" miałem na liście życzeń od dawna, więc sporym zaskoczeniem było, że ni z gruszki, ni z pietruszki gra premierowo stała się dostępna bez zapowiedzi jako darmowy tytuł. Po odpaleniu od razu można było zauważyć dlaczego. Moje pierwsze 5 minut z grą to były 3 wyrzucenia do pulpitu i wyłączenie gry. Problemem najpewniej okazało się szybkie klikanie atakując mieczem. Postanowiłem, że podczas czwartej próby będę używał tylko magii miotając pociski z ręki. Bingo. Grę przeszedłem. Najśmieszniejsze okazało się to, że wcześniej musiałem wyjść z gry, bo wzywało życie i opuściłem rozgrywkę dosłownie przed końcem - wszedłem przez finałowe wrota, wyszedłem z gry a wystarczyło jeszcze kilka kroków do przodu, by zakończyć na dobre rozgrywkę... Taki los. W ten sposób okazało się, że "The Ascent" to bardziej demo niż darmowy, pełnoprawny produkt od początku do końca. Sam opis w karcie gry Steam sugeruje coś innego. A zajawki video w tekście ukazują fragmenty rozgrywki, której w niniejsze produkcji nie znajdziemy. Fabuły tutaj brak. Tylko rozwałka. I niedorobiona. Od razu zauważymy, że gra ma ubogie udźwiękowienie. Wiele rzeczy aż prosiło się o jakiś dźwięk, ale odpowiadała cisza. Samo strzelanie magicznymi pociskami też pozostawało do życzenia. Trudno było przestawić się na celowanie z lewej dłoni i ogólnie momentami ciężko było trafić przeciwnika z większej odległości, bo zanim doleciał do niego pocisk to mijało trochę czasu (jak na standardy FPS). Wrogów mamy w sumie trzy rodzaje: nieumarłych wojowników, nieumarłych magów i przeklęte, lewitujące ikony. Do ich likwidacji używamy magicznego miecza oraz zaklęć. Tych będzie trzy i różnią się szczegółami. Pierwszy jest magiczny pocisk - standard. Drugim jest pocisk w kształcie miecza, który przebija wszystkich wrogów na jego drodze. Trzeci to już elektryczny pocisk magiczny, dobry na większe skupiska wrogów, bo od trafionego wroga pocisk rozpraszał się i trafiał jeszcze przeciwników w pobliżu. Później zyskamy moc przemiany w potwora i możliwość miotania pocisków ognia. Jednak zanim w pełni wykorzystamy jego moce, to gra się kończy. Pasek many ładujemy miksturami - są jej trzy rodzaje, o których informuje kształt butelki. Jest oczywiście mikstura życia a także już rzadko spotykana wybuchająca. Ogólnie "amunicji" nigdy mi nie brakowało, ale należy pamiętać, że "magazynek" many ładujemy "ręcznie" - gra nie robi tego automatycznie po podniesieniu mikstury. Graficznie jest całkiem OK. Jest schludnie, czytelnie, minimalistycznie. Nie spodobał mi się jednak level design i projekt rozgrywki polegający ciągle na pojawianiu się grup wrogów. Przechodzimy kilka kroków - z ziemi wychodzą wrogowie. Likwidujemy ich, kilka kroków dalej znowu wychodzą. Potem trafiamy do obszarów, w których co jakiś czas pojawiają się fale wrogów. Po dwóch, bądź trzech falach i ubiciu wszystkich otwiera się przejście do kolejnego obszaru i znowu to samo. Nuda. Tutaj tez można natrafić na błąd, w którym kolejna fala się nie załączy lub zabicie wszystkich nie otworzy drzwi. W jednym przypadku zaczynałem od nowa, w drugim udało mi się jednak dostać na kolejny obszar. W przypadku błędów będziemy musieli zaczynać rozgrywkę od nowa. Jeśli wyjdziemy z gry nie kończąc jej, ponowne uruchomienie to zaczynanie od nowa. Jeśli zginiemy na pierwszym poziomie - zaczynamy od nowa. Na drugim poziomie - zaczynamy od jego początku (ale gdy wyjdziemy z gry z drugiego rozdziału, zaczynamy potem od nowa). W sumie gra jest krótka - to jakieś pół godziny rozgrywki, więc za jednym razem można ukończyć ów produkcję. Ale sami sobie odpowiedzcie na pytanie: czy warto?
Short dark fantasy boomer shooter. Has 2 levels and can be beaten in like 20-30 minutes.
[b]Garść informacji[/b] To nie jest pełna gra! Gra ewidentnie wywodząca się z innej gry tego wydawcy, Cathedral 3-D, jest tylko częścią (przynajmniej zamkniętą) co dobitnie podkreśla wersja - 0.6.1. Nie ma tu też pokazywanych, w opisie gry na karcie, scen! I o tym wszystkim dobrze jest wiedzieć zanim się zacznie grać. Co więcej, ważną informacją jest brak jakiegokolwiek zapisu postępów - to o tyle ważne, że gra ma dwa, oddzielone podsumowaniem postępów, etapy. [b]No to kaplica[/b] Chapel 3-D: The Ascent to staroszkolna strzelanka pierwszoosobowa. Oparta oczywiście o magię i miecz, w której przyjdzie nam wykorzystać różne rodzaje czarów, pozbywać się fal nieumarłych czy zdobywać i wykorzystywać klucze. Wszystko to w spójnej, ale niedopracowanej oprawie - zarówno graficznie jak i dźwiękowo. Rozgrywka powinna zająć niecałą godzinę, ale można grę "przebiec" w około 10 minut - parkour :P [b]Puste księgi[/b] Pierwszą ofiarą niedokończenia jest fabuła. To uczucie gdy pojawiasz się nie wiadomo gdzie, z jakimś fajnie świecącym mieczem i ręką gotową do wypuszczenia magicznego promienia, uderza od razu. Gdzie ja jestem? Co ja tu robię? Kim ja jestem? I gdyby nie doświadczenie z innych gier, to prawdopodobnie nie potrafiłbym szybko złapać za lejce i pokierować bohatera ku szczęśliwemu(?) zakończeniu. Na szczęście gra jest super czytelna i doświadczonego Gracza nie zaskakuje zupełnie niczym. I na co komu fabuła? ;) [b]Buszując wśród nagrobków[/b] Otoczenie tytułowej kaplicy, to cmentarz pełen nagrobków, krypt i trumien. Całość zbudowana jest tak, że za pierwszym razem obszedłem całość "od pupy strony" wykorzystując dziurę w płocie. I to akurat jest fajne! To, że w każde miejsce, które widać, można po prostu wejść wskakując po nierównościach (nagrobkach, występach skalnych itp.). Tak też "ukryto" dodatkowe fiolki. Nie jest to może super projekt poziomu, bo i składa się z małej ilości różnych obiektów, powtarzalnych schematów progresu, ale w sumie podoba mi się. Jest prosto, ale czytelnie i zgodnie z założeniami gry pozawala wykorzystać pełnię dostępnych Graczowi umiejętności. Brakuje trochę dbałości o szczegóły, bo lewitujące świeczniki (ale nie w sposób magiczny lewitujące a ustawione na skraju jakiegoś innego obiektu z przerwą) czy "trzykropek" pozostawiany po cięciu mieczem w skałę trochę kłują w oczy. Również animacje sprawiają wrażenie niedopracowanych, rwanych. No i brakuje różnorodności w rozgrywce. [b]Kości zostaną rozrzucone[/b] Kogo lub raczej czego można spodziewać się na cmentarzu? Oczywiście ożywionych szkieletów wychodzących z ziemi. Tych jest kilka rodzajów, ale przyznam, że słabo są rozróżnione - zarówno wizualnie jak i pod względem wyzwania w walce. Są co prawda jeszcze tacy przeciwnicy jak "latające obrazy", ale poza tym, że unoszą się za wysoko, by swobodnie trafić je machnięciem miecza, to jak większość kościotrupów po prostu strzelają w Naszym kierunku (niestety również przez ściany). Z założenia, przeciwnicy pojawiają się w falach, które blokują postęp - po oczyszczeniu obszaru z wszystkich fal otwierają się kolejne wrota. Tym co dodatkowo powinno napędzać Nas do dynamicznej wymiany "uprzejmości" jest system combo, wpływający na ilość zdobywanych punktów, które i tak, w obecnej wersji, nie mają żadnego znaczenia. Sami, poza mieczem, dysponujemy podstawowym magicznym pociskiem, ale w trakcie rozgrywki możemy "zdobyć" umiejętność ciskania spektralnym mieczem oraz wystrzelenia piorunów. Warto zaznaczyć, że każdej formie magii towarzyszy inna forma regeneracji (inna amunicja) oraz dodatkowy atak specjalny. Poza tym możemy zdobyć wybuchające słoje a w drugiej części gry możemy nawet zmienić się w demonicznego potwora na określony czas. [b]To co? Czekamy na "Church 3-D"?[/b] O ile całość potrafi wzbudzić sympatię i wydaje się być świetną podstawą do stworzenia czegoś więcej, o tyle historia tych gier nie pozwala sądzić, że kiedyś będzie coś z tego. Nie mogę polecić czegoś, co nie jest dokończone. Granie w to, nawet za darmo, po prostu nie ma sensu.
Great game, but it keeps crashing. Also, a bug prevented me from progressing: an enemy clipped through the bottom of the map, and since it was a wave-based section, I couldn't kill it to open the door. Since there are no saves (FFS!!), you have to restart the entire game if anything goes wrong. I really hope these issues get fixed.
I think it's charming, I'd love to play full release. Has speedrunning potential tho.
I love boomer shooters, but here's the problem. you only get 3 different attacks. It's not really unique. (Plus the melee distance sucks nor do you really have much choice on how to play.) Lotta stuff was busted in regards to the level as well. I kinda regret even adding this.
Chapel 3-D: The Ascent, türün klasiklerinden ilham alan, nefes kesen, şiddet dolu bir boomer shooter oyunudur. Cathedral 3-D'nin olaylarının ardındaki hikâyeyi deneyimleyin ve düşmanlarınızın yolunuza çıktıklarına pişman olmalarını sağlayın. Bir canavara dönüşün ve ortalığı kasıp kavurun. MS-DOS ile oyun oynamaya başlayanlara selam olsun. :(
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.
Related
| House Flipper | $65.8M | 110.8K | 94% | $24.99 |
| Emberward | $2.3M | 3.8K | 97% | $19.99 |
| Vagante | $1.3M | 4.1K | 90% | $14.99 |
| Blazing Beaks | $256K | 2.6K | 83% | $3.74 |
| Caravanners | $308.9K | 802 | 40% | $10.79 |
| Survival Machine | $403.6K | 786 | 72% | $19.99 |