
Witchfire is a first-person dark fantasy RPG shooter in which you play as a wicked sinner turned witch hunter on his final mission to reach salvation.
Most likely between $9.8M and $27.7M. How we estimate →
Checked against 8 developer-reported games
| Store | Price | Score | Revenue · chart |
|---|---|---|---|
| Steam | $39.99 | 91% | approximately $16.3M |
| Epic | $39.99 | 94% | — |
Matched by title. Prices and chart positions are each store's US storefront; Epic charts worldwide. * critic score.
Cheapest copy: ≈ $16.54 on Steam · Ukraine (−59%). Compare 16 prices in 15 markets →
Reviews
Themes across 1960 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
Very cool to play, and fun mechanics
Pretty and fun. Destiny-esque shooting and movement in a Victorian nightmare. Oddly enough this scratches my Skyrim itch since I've humped and leaped over about as many rock faces in my day of playtime. I spent a bunch of time finding a character template that I actually got along with for a first playthrough, similar to an ARPG. Because, be known, though Witchfire is a roguelite in mechanical and elemental upgrade aspects, the equipment you choose persists through death and the gear a character starts with might vastly overshadow any potential replacements (unless you pull a pro gamer move and choose the blank slate) until reaching your first or second Gnosis ~~ map 2&3.
Such an amazing game. Highly Recommend
好玩得很
decent
Destiny/Halo style combat roguelite with some minor story elements to it. The combat was fun and I got more playtime than I expected out of the game. Will check it out again probably on full release.
[b] Recenzja Witchfire – 26 godzin później W Witchfire spędziłem do tej pory 26 godzin. W tym czasie zdobyłem ponad 70. poziom Uwznioślenia, ulepszyłem Gnozę do poziomu 4, pokonałem większość dostępnych dla mnie Chowańców Wiedźmy i odblokowałem sporą część zawartości gry. Po tym czasie mogę z czystym sumieniem powiedzieć jedno Witchfire zdecydowanie jest warte uwagi. Przejdźmy więc do konkretów. Stan techniczny – 3,5/5 Pod względem technicznym gra prezentuje się naprawdę solidnie, szczególnie jeśli porównamy ją z wieloma współczesnymi premierami. Nie oznacza to jednak, że jest całkowicie pozbawiona wad. Najbardziej irytującym błędem, z jakim spotykałem się regularnie, było całkowite zawieszanie się gry podczas Uwznioślania Żercy. Jedynym rozwiązaniem pozostawał pełny restart gry. Drugim problemem są niektóre miejsca na mapach, w których przeciwnicy potrafią całkowicie zablokować gracza. Do dziś pamiętam sytuację z Katem w Velmorne, który dosłownie przycisnął mnie do wozu i okładał bez litości. Udało mi się go pokonać, ale zostało mi chyba z 10 punktów życia. Co prawda gra posiada funkcję odblokowania postaci, jednak w samym środku walki ostatnią rzeczą, o której człowiek myśli, jest wchodzenie do menu i resetowanie swojej pozycji. Poza tym trudno mi cokolwiek zarzucić optymalizacji. Nie doświadczyłem większych spadków FPS, stutterów czy innych problemów z płynnością. Jak na obecny etap rozwoju gry, wypada to naprawdę bardzo dobrze. Styl graficzny – 4/5 Pod względem wizualnym Witchfire potrafi zachwycić. Ślady po kulach pozostające na elementach otoczenia, dobrze wykonana roślinność, efekty cząsteczkowe oraz klimatyczne oświetlenie sprawiają, że świat wygląda bardzo przekonująco. Na duży plus zasługuje również projekt broni oraz przeciwników. Każda broń ma swój charakter, a przeciwnicy są na tyle zróżnicowani, że trudno pomylić jednego z drugim. Nie jest to może absolutny top pod względem grafiki, ale styl artystyczny zdecydowanie robi świetne wrażenie. Mechanika – 5/5 To właśnie tutaj Witchfire błyszczy najmocniej. Do dyspozycji otrzymujemy naprawdę bogaty arsenał broni. Znajdziemy tu karabiny automatyczne, rewolwery, karabiny snajperskie czy strzelby. Każda z nich działa inaczej i wymusza nieco odmienny styl gry. Osobiście najwięcej czasu spędziłem z karabinami automatycznymi i rewolwerami. Próbowałem przekonać się do karabinów snajperskich, ale nie był to mój styl rozgrywki. Podobnie było ze strzelbami – mimo kilku prób nie udało im się skraść mojego serca. Każdą broń rozwijamy poprzez odkrywanie jej Misteriów. Wymaga to wykonywania określonych wyzwań, takich jak eliminacja odpowiedniej liczby przeciwników czy wielokrotne wykorzystanie specjalnej umiejętności broni. Sam system progresji jest bardzo satysfakcjonujący i skutecznie zachęca do eksperymentowania z nowym wyposażeniem. Co ciekawe, wymagania potrzebne do odblokowania kolejnych Misteriów można pominąć, wykorzystując nasyconą Kulę Cienia. Taka kula ma szansę wypaść z silniejszych przeciwników, ale zanim będzie można jej użyć, trzeba najpierw spełnić dodatkowe zadanie, aby ją nasycić. Często stanowi ono niemałe wyzwanie. Rozwój postaci wyraźnie inspiruje się serią Dark Souls. Samo podnoszenie poziomów nie zwiększa trudności gry, ale powoduje przemieszanie elementów na mapach. Za rzeczywisty poziom trudności odpowiada natomiast Gnoza. Im wyższy poziom Gnozy, tym więcej nowych przeciwników, wydarzeń oraz zagrożeń pojawia się na mapach. Wrogowie stają się silniejsi, mają więcej zdrowia i zadają większe obrażenia. W zamian otrzymujemy jednak więcej Wiedźmiego Żaru, który jest niezbędny do dalszego rozwoju postaci. Jeśli jednak nadal będzie wam mało wyzwań, twórcy przygotowali również poziomy Udręki. Nie miałem jeszcze okazji ich sprawdzić, ponieważ odblokowują się dopiero od Gnozy 5, ale z pewnością wrócę do tego tematu w przyszłości. Podsumowanie – 4/5 Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś gra wciągnęła mnie na niemal 30 godzin bez poczucia znużenia. Czyszczenie map daje ogromną satysfakcję, a stopniowo rosnący poziom trudności sprawia, że rozgrywka przez długi czas pozostaje wymagająca. Strzelanie jest niezwykle "mięsiste" - każda broń brzmi potężnie, świetnie wygląda i daje ogromną frajdę z eliminowania kolejnych przeciwników. Mapy są zróżnicowane, pełne sekretów i ukrytych skarbów, które zachęcają do dalszej eksploracji. Pod względem wizualnym gra również prezentuje bardzo wysoki poziom. Fabuła nie jest najmocniejszą stroną Witchfire, ale mam wrażenie, że nigdy nie miała nią być. Tutaj najważniejsze są klimat, świetny model strzelania, satysfakcjonujący rozwój postaci i przyjemność płynąca z pokonywania coraz trudniejszych hord przeciwników. Jeżeli więc szukacie gry z rozbudowaną, głęboką historią, prawdopodobnie nie jest to tytuł dla was. Jeżeli natomiast lubicie wymagające shootery, eksplorację, odkrywanie sekretów, rozwijanie ekwipunku i ten moment, gdy odgłos wystrzału brzmi jak muzyka dla uszu, to Witchfire zdecydowanie zasługuje na miejsce na waszej liście gier do ogrania. Moja końcowa ocena: 4/5. [/b]
Great gem of the game. Fun and new.
Really good
plz i need multiplayer i need friends to enjoy games