
The Last Journey is an ultimate post-nuclear exploration game in which you travel the universe to find a new planet suitable for mankind to live on after the Earth was destroyed in a nuclear war.
Revenue comes from in-game items and microtransactions, which our price-based model doesn't estimate. Copies below reflect the player base, not paid sales.
Media

About
Genres
Stats
Languages: English*, French, German, Spanish - Spain, Portuguese - Brazil, Russian, Polish*languages with full audio support
Engagement
Reviews
Themes across 42 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
Reviews
Yawn - boring
[b]Taki los[/b] The Last Journey to gra minimalistyczna ale lekka tylko pod względem rozmiarów (kilkadziesiąt MB). Jako pilot statku kosmicznego "Adam" ruszamy w kosmos z misją ratowania gatunku ludzkiego przenosząc na swoim pokładzie próbki z ziemskim DNA. Przedstawiona historia zagłady ludzkości i poszukiwania nowej Ziemi powinna być początkiem mrocznej ale z nadzieją na "HappyEnd" historii. Czy to jest taka gra? No cóż, wszystko zależy od losu i nastawienia samego Gracza, bo tempo gry jest bardzo indywidualne ze względu na losowość rozsiania elementów na mapie galaktyki. [b]Galaktyka[/b] Sama "mapa galaktyki" po której przyjdzie Nam się poruszać jest przedstawiona w formie planszy podzielonej regularnie na kwadratowe sektory (60x60) o widocznej rozpiętości na ok. 60x30 sektorów. Można co prawda podróżować poza teren "mapy" ale nie polecam tego robić, nic tam nie znalazłem a zasoby są jednak limitowane. Czytelna legenda od razu nastawia Gracza na pewien konkretny sposób gry, ale to dobrze. Pomimo tego że mapa od samego wkroczenia w nowy sektor jasno wskazuje czy warto go przeczesywać to takie szukanie interesujących Nas miejsc bywa żmudne a to z tego względu że (przynajmniej na początku) statek ma bardzo słaby zasięg radaru bo do ok. 10 pozycji co znacznie wydłuża czas eksploracji. [b]Za sterami[/b] Choć samo prowadzenie statku jest prostolinijne (odpalanie/gaszenie silników, kierunek ruchu) to warunki eksploracji (wszechobecna cisza i pustka z rzadka przecinana głośnym alarmem oznaczającym pobliskie skupisko asteroid czy delikatną muzyczką gdy znajdziemy się w pobliżu statku albo planety) potrafią autentycznie uśpić - albo zmusić do robienia czegoś równolegle co jest równoznaczne z tym - tak że nieraz może Nam się zdarzyć kolizja z niezbyt groźną asteroidą co i tęk nie otrzeźwia pilota bo już w kolejnym sektorze dochodzi do podobnych zdarzeń. Przeszukując tą pustkę powinniśmy natrafić na statki, które zawierają fragmenty mrocznej historii związane z wynikami wypraw innych ekip. Te nagrania "dowódców" odkrywane na statkach przypadły mi do gustu co nie zmienia faktu, że w grze tak oszczędnej w dźwięki irytujące jest i niepoważne zdaje się wykorzystanie "papierowego" dźwięku przy aktywacji mapy, no chyba twórcy są tego świadomi, że taka mapa nie jest fizycznie papierowa, prawda? Przecież sami to tak stworzyli! Niestety pomimo sztampowego ale jednak początku fabularnego obiecującego jakąś historię poprzez nagrania odsłuchiwane po drodze, zakończenie jakim uraczyli Nas twórcy po tak długich poszukiwaniach w towarzystwie cichutkiego szumu silnika pozostawia bardzo duży niedosyt a nawet budzi uzasadnione niezadowolenie. [b]Zarządzanie zasobami[/b] Jeżeli chodzi o mechanikę utrudniającą "Adamom" dotarcie do upragnionego celu to zamykają się w trzech wskaźnikach: TLEN, PLATYNA (oznaczająca siłę osłon statku) oraz THORIUM (kosmiczne paliwo). Każdy zużywa się w inny sposób ale generalnie podczas aktywnej i przemyślanej ścieżki poszukiwań trudno jest wyczerpać którykolwiek z nich. Tym bardziej że każda nowa planeta (statki w dużo mniejszym stopniu) służy tu jako stacja tleonowo-naprawczo-paliwowa. Choć zasoby danej planety są jednorazowe to rzadko się zdarza by odwiedzać takie miejsca więcej niż jeden raz. To czego planety Nam nie dadzą, zdobędziemy na statkach. Te mogą (nie wszystkie) zawierać wspomagające systemy, które po wyszabrowaniu możemy zaadaptować do własnego statku (np. zwiększenie zasobności tlenu/mocy osłon/pojemności baku czy dodające radar wskazujący najbliższe asteroidy). [b]Teoretycznie ciekawa, praktycznie nużąca[/b] Moja pierwsza "ostatnia podróż" zajęła mi około 4 godziny. W tym czasie odnalazłem 4 statki i odwiedziłem 14 innych planet przy odkryciu blisko 1/3 wszystkich sektorów na planszy. Kończąc miałem wrażenie że czegoś zabrakło i choć cel osiągnąłem to trudno mi było się z tego cieszyć. To wszystko pokazuje że sama koncepcja jest ciekawa ale wykonanie poprzez kiepsko prowadzoną narrację (chociażby przez jej losowość i brak aktywności Naszego pilota) oraz brak odpowiedniej interakcji - nawet przy tak ograniczonej różnorodności otoczenia - nie wypaliło a po znalezieniu "Ziemi" (o ile ktoś dotrwa) ochota na dalsze wojaże całkowicie znika i jednocześnie zamiast wielkiej radości z osiągnięcia sukcesu mamy beznamiętne zakończenie.
Related
Related
Trends
Modeled estimate over time.
Hours played at review time, across 42 reviews with recorded playtime.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
gamesense
Zastanawiam się czy nie bardziej pasowałby tytuł "The Most Boring Journey"
Пикселизованный плоский «No Man's Sky»: 99 % времени сидим, пялимся на пустой космос, готовые в любую секунду попытаться увернуться от астероида. Радара нет, поэтому узнаем о нем в тот момент, когда он появляется на экране и сносит нам немного защитных экранов. Так сказать, постапокалиптический симулятор выживания в вакууме. Очень реалистично. По этой причине, из-за наличия трех шкал качеств и даже некоего подобия прокачиваемых навыков по формальным признакам игре можно даже приписать жанр «ролевая». Для текстов выбрали замечательную растровую гарнитуру, напоминающую электронные журналы для Sinclair ZX Spectrum. Т. е. текст приходилось скорее угадывать, разбирая, чем собственно читать. Надо было добавить эффектов: черезполосицу и размытие ЭЛТ, артефакты и помехи. Недоработочка. Если же попытаться оценить время, необходимое для прочесывания выделенного игре куска пространства, получим примерно следующее. Одну пространственную единицу корабль пролетает за 1 с. Игре выделен квадрат 4000 на 4000 единиц, разбитых на квадраты 60 на 60. Т. е. в игре 66 на 66 квадратов = 4356. Вроде, интересные объекты в пределах текущего квадрата таки радаром показываются. Значит, для прохождения игры нужно 74 часа только летного времени. Добавим время на маневрирование, чтение найденных записок, накинем 20 % на перекуры. Итого - около 90 часов. Девяносто часов! До «Fallout 4», «Call of Duty: Black Ops 3» и «Dark Souls 3» далеко, но «Final Fantasy 15», «Mafia 3», «Horizon: Zero Dawn», «Nioh», «Tyranny» и «Grand Theft Auto V» переплюнули! Ай да инди, ай да Sleepless Clinic - респект!
Час полёта в нигде и игра была пройдена. На пути встретил 3 корабля из которых один не дал улучшений. В игре нет никакого толкового геймплея. Просто летишь и всё. Даже метеоритов мало от которых толком уворачиваться не нужно. Врагов и подавно нет. (в принципе - не страшно, для атмосферы этой игры, одиночество хорошо играет роль.) Музыка в игре появляется редко и только на 5 секунд, большую часть времени только шум двигателя. Итог: мне норм. Атмосфера полной пустоты прикольная. Но играть второй раз, я пожалуй не буду...
A great lesson in how not to design a game. Nobody wants to stare at a screen for 20 minutes before something happens. I know that EVE Online can sometimes feel that way, but this is not EVE. UPDATE: On the other hand, it might be a good thing to run in the background while playing Runescape. Review switched to recommended. Should've advertised this as an idle game, though.
Po 15 minutach gry stwierdzam, że to kolejna strata czasu. Pomysł jest fajny owszem, ale latanie przez 10 minut w pustej przestrzeni i bezsensowne gapienie się w ekran powoduje, że moje oczy stają się znużone...
Yes.
Игра «The Last Journey» — атмосферное путешествие в мире, разрушенном временем и войной. Отличная графика, динамичный сюжет и глубокие персонажи создают ощущение настоящего приключения. Механика выживания и исследований насыщенна, но иногда сложна в освоении. Звуковое сопровождение и музыка добавляют эмоциональности. Несмотря на линейный сюжет, игра предлагает множество ветвлений и решений. Минус — не всегда понятный геймплей в начале. Рекомендую тем, кто любит мрачные фэнтези-истории с элементами стратегии.
Momentum
Pace estimated from the game's recent review growth (our daily snapshots) at its own sales-per-review ratio — a momentum signal, not booked sales.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.