
Fight through Mordor and uncover the truth of the spirit that compels you, discover the origins of the Rings of Power, build your legend and ultimately confront the evil of Sauron in this new chronicle of Middle-earth.
Most likely between $18.6M and $52.6M. How we estimate →
Checked against 8 developer-reported games
Cheapest copy: ≈ $10.14 on Steam · China (−49%). Compare 14 prices in 14 markets →
Reviews
Themes across 1539 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
10分给6分吧,都是重复内容,越玩越没意思,打发时间还可以
I was a bit skeptical before playing it, but once I started, I was really surprised by how much I enjoyed it. After watching the movies, it was great to jump back into the same world again. The game is fun, engaging, and overall just a really good experience. Definitely better than I expected.
Shadow of Mordor kupiłem skuszony bardzo pozytywnymi recenzjami. Niestety, nie mogę powiedzieć, że w pełni podzielam zachwyt nad tą grą. Plusy: 1. Historia Jest całkiem ciekawa, choć ginie w ilości "grindu". 2. Oprawa Grafika nadal wygląda dobrze, a animacje są naprawdę solidne. 3. System Nemesis i dialogi System Nemesis i mechaniki związane z walkami Uruków o władzę są świetnym elementem gry. Przynajmniej do pewnego momentu. Dialogi kapitanów czy wodzów do bohatera są świetne, zwłaszcza kiedy podejmujemy kolejną próbę pokonania go jeśli wcześniej ponieśliśmy porażkę. Minusy: 1. Powtarzalność Niestety gra jest do bólu powtarzalna. Na początku faktycznie sprawia frajdę, ale po kilku powtarzających się aktywnościach zaczyna zwyczajnie nudzić. System Nemesis potrafi generować różne sytuacje, ale ostatecznie większość z nich sprowadza się do bardzo podobnych schematów. W pewnym momencie zacząłem się wręcz zmuszać, żeby grę skończyć. 2. Walka i absurdalne skoki trudności Walka jest albo trywialna, albo nagle absurdalnie trudna. choć trudna jest tutaj złym określeniem Walka z wodzem, czterema kapitanami i kilkudziesięcioma Urukami nie jest problemem dlatego, że jest „trudna”, problem polega na tym, że w przy takiej ilości różnej maści przeciwników jest po prostu chaotyczna i frustrująca. Zbudowanie odpowiedniego combo, żeby używać finishery, potrafi być praktycznie niemożliwe, ponieważ co chwilę coś nas trafia przerywając combo, raz dostaniemy atak dystansowy, innym razem trafienie od tarczownik, którego nie da się zablokować tylko trzeba uniknąć, albo berserker, którego przypadkowo trafiamy i zostajemy ogłuszeni bo blokuje 100% normalnych trafień. Dodatkowo unik raz działa, a dziesięć razy nie. Być może to problem z moim timingiem, jednak z reguły nie mam z tym problemu. Tutaj gra traci dla mnie najwięcej. Zamiast wymagającej walki dostajemy kompletny chaos, w którym bardziej walczymy z mechanikami gry niż z przeciwnikami, który się cały czas spawnują i mimo, że sukcesywnie ich wycinamy, na minimapie widać jak radośnie ze wszystkich stron się schodzą kolejni. 3. Brak poziomu trudności Nie rozumiem również decyzji o całkowitym braku możliwości wyboru poziomu trudności. Zalewa Cię krew, bo jakaś walka jest absurdalnie frustrująca? Cóż, niech zalewa dalej, nie zmienisz poziomu trudności. Co gorsza, problem nie polega nawet na tym, że gra jest ogólnie trudna. Przez większość czasu jest raczej łatwa, żeby nie powiedzieć banalna, po czym rzuca nam absurdalną ilość przeciwników plus kilku kapitanów przez co gra robi się frustrująca. 4. Bugi Nie trafiłem na szczególnie dużo bugów, ale kiedy już jakiś się pojawił, potrafił skutecznie zepsuć całą misję. Raz podczas wskakiwania na klif postać dostała trafienie, model się przesunął i zawisł w powietrzu w pozycji, w której trzymała się krawędzi. Nie mogłem zrobić absolutnie nic, puszczenie się również nie działało - Wyjście do menu. Innym razem podczas pościgu za uciekającym wodzem, po trudnej walce, zostałem wepchnięty w teksturę. Ponownie, nie mogłem zrobić - Opuść misję i męcz się od nowa. Podsumowanie Mam bardzo mieszane uczucia co do tej gry. Z jednej strony przez większość czasu gra się przyjemnie. Ot, taki spacerek po parku, walka jest efektowna, animacje robią wrażenie, egzekucje mega satysfakcjonujące a system Nemesis potrafi dostarczyć naprawdę ciekawych sytuacji. Z drugiej strony wystarczy, że gra postanowi rzucić na nas chorą liczbę różnych przeciwników na raz, żeby ten przyjemny spacerek zamienił się w festiwal frustracji. Gdybym udał się w miejsce, do którego moja postać jest zwyczajnie za słaba, nie miałbym z tym problemu. Tak właśnie powinno działać RPG, jeśli jesteś za słaby, wróć później. Problem pojawia się wtedy, gdy mam praktycznie wszystko wymaksowane, mapa jest niemal wyczyszczona, a do zrobienia zostały głównie zadania główne, i mimo wszystko nadal zdarzają się sytuacje gdzie bohater jest dosłownie workiem treningowym. Dlatego mój ostateczny werdykt jest negatywny. Największymi zabójcami rozgrywki są dla mnie powtarzalność, nierówny balans, nagłe skoki poziomu trudności oraz brak możliwości zmiany jego poziomu. Grę na pewno polecam przede wszystkim fanom LOTR-a (choć bankowo mają ją ograną i pewnie śmieją się z mojego narzekania), choć sam nie jestem jakimś szczególnym fanem tego uniwersum. Graczom casualowym, którzy szukają przede wszystkim przyjemnej i niezbyt frustrującej rozgrywki, zalecam jednak ostrożność.
great game, definitely a lot of fun even great in 2026.
very good mechanics
ñ
Very fun combat, a bit simple but good for a power fantasy once you get a few abilities, didn't care for the story, the final boss is a quicktime event, but the gameplay is enjoyable.
Its very repetitive and does not have much of a story. But its fun and a tad bit addictive.
gidin oynayın sonra teşekkür edersiniz öyle bir oyun
Is one of the lost jewels of videogames, a game where you feel powerful but the game has the perfect balance that even being powerful you can die easy, is not hard, is not easy, is a mix between Batman Arkham and Assassins Creed and at the same time the tell you one of the best stories about LORD OF THE RINGS, if you like the movie or the books, you need to play this!