
Ezio Auditore walks in the footsteps of the legendary mentor Altair, on a dangerous journey of discovery and revelation.
Most likely between $1.9M and $5.2M. How we estimate →
Checked against 8 developer-reported games
Cheapest copy: ≈ $5.06 on Steam · Ukraine (−16%). Compare 14 prices in 14 markets →
Reviews
Themes across 1017 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Reviews
Assassin's Creed Revelations to czwarta główna odsłona serii i (niebezpośredni) fabularny sequel Brotherhooda. Jako 3 gra z Ezio oparta na tej samej wersji silnika co 2 poprzednie czuć tutaj już lekkie zmęczenie materiału. Zawiera w sobie jednak parę fajnych nowości, a sam setting jest niezwykle śliczny. Bardzo podobała mi się też fabuła, która choć w Asasynach (chyba) nigdy nie była czymś wybitnym, to tutaj jest na trochę wyższym poziomie i stanowi świetne pożegnanie się z Ezio i Altairem. Zdecydowanie polecam tą odsłonę, ale doradzam też chwilę przerwy po Brotherhoodzie jeśli planujecie ogrywać całą trylogię Ezio, gra po grze. Ostrzegam też, że trzeba trochę pokombinować, żeby włączyć sekwencje pierwszoosobowe, w tym dodatek The Lost Archive. Link do pomocnego poradnika umieściłem na samym dole recenzji. Skończenie wszystkich misji głównych i pobocznych wraz z 100% synchronizacji, a także wbicie wszystkich osiągnięć z podstawki oprócz kupowania książek zajęło mi 35 godzin według Steama i 20 godzin według licznika w grze. [h2]Zakończenie historii Ezio oraz Altaira[/h2]Gra dzieje się sporo lat po Brotherhoodzie, na tyle że jego znajomość nie jest konieczna (choć zalecana). Przedstawia ona ostatnią wielką przygodę Ezia, który szukając wiedzy zostawionej przez słynnego Altaira trafia do Masjafu z AC1, a następnie do Konstantynopola celem znalezienia kluczy otwierających komnatę w podziemiach Masjafskiej twierdzy asasynów. Znaczna część głównej fabuły opiera się właśnie o szukanie tych kluczy i ma bardzo przygodowy klimat, a grobowce/dungeony z poprzednich odsłon są tym razem głównymi misjami. Oprócz tego mamy tutaj flashbacki ujawniające fragmenty historii Altaira nieprzedstawione w pierwszym Asasynie, ani spin-offach jak Bloodlines. Wszystkie dzieją się na tej samej mapie (Masjaf z jedynki) i dopiero na ostatnich 3/4 misjach robią się ciekawsze (i lepsze). Zdecydowanie jednak stanowią ciekawą odskocznię od Konstantynopola i fajnie jest zobaczyć znowu Altaira w akcji. Poza tym wszystkim jest jeszcze wątek Asasynów z Konstantynopola oraz przejęcia władzy po sułtanie przez jednego z jego synów, a także romantyczna relacja Ezio z Sophią. To wszystko już bardziej przypomina to co widzieliśmy w poprzednich 2 odsłonach i jest to na przynajmniej tak samo dobrym poziomie. Ogólnie warstwa fabularna jest bardzo różnorodna, podobnie jak misje główne i imo to wszystko prezentuje w ogromnej większości bardzo dobry poziom (a zakończenie jest nawet wybitnie dobre). [h2]Hookblade[/h2]Jest to główna i najlepsza nowość gameplay'owa z tej gry. Pozwala ono szybciej się wspinać i zastępuje ruch wyskoku w górę i łapania krawędzi z poprzednich gier. Służy też do łapania się gdy spadamy, zjeżdżania po linach rozsianych po mieście oraz nowej interakcji z lampami na krawędziach budynków - zamiast skręcić na nich 90 stopni w bok, możemy zahaczyć o nie hakiem i wyrzucić się do przodu na większy dystans. To wszystko, a w szczególności szybsze wspinanie poprzez wyskakiwanie w górę i przechodzenie do płynnej animacji podciągania się hakiem wydało mi się naturalną ewolucją serii i szkoda, że zrezygnowano z tego w następnych odsłonach. Oprócz tego hookblade pozwala też na nowe interakcje w trakcie walki jak niezbyt przydatne kontra z hakiem i kontr-kradzież, ale też trochę lepsze "hook & run" pozwalające na przewrócenie strażnika lub zrobienie przewrotu nad nim i wycofanie się z walki. [h2]System craftowania bomb[/h2]W poprzednich odsłonach mieliśmy jedynie bomby dymne, ukrywające naszą obecność i ogłuszające wrogów, wystawiając ich na zabójstwa ukrytym ostrzem. Asasyni z Konstantynopola mają jednak własną kulturę materiałów wybuchowych i po całym mieście są rozsiane stacje do craftowania różnych rodzajów bomb. Możemy wybrać korpus decydujący o tym kiedy bomba eksploduje, proch który reguluje zasięg wybuchu oraz jeden ze składnikowych mających różne efekty po wybuchu. Niektórzy uważają ten system za zbędny, ale mi się on nawet podobał. Eksperymentowanie z różnymi efektami oraz korpusami było bardzo fajne i sporo z nich miało rzeczywiste zastosowania... To powiedziawszy, niektóre efekty są po prostu bardziej uniwersalne od innych i tym samym przydatne w większości sytuacji. W przypadku bomb ogłuszających z kolei mam wrażenie, że wszystkie efekty z kolei robiły w zasadzie to samo i poza innym wyglądem (np. jeden efekt oblewał wrogów krwią, inny rozsypywał gwoździe, jeszcze inny to klasyczne bomby dymne od których krztuszą się wrogowie i nic nie widzą) końcowy rezultat nie różnił się niczym. [h2]Setting[/h2]Konstantynopol to jedno z piękniejszych miast w serii, w dodatku jest ono zupełnie nowe i znacznie mniej widać tutaj recykling assetów niż w Rzymie z Brotherhooda. Nieco egzotyczny, osmański klimat jest tu bardzo dobrze wyczuwalny dzięki arabskiej architekturze, kolorystyce oraz nowej, bardzo nastrojowej muzyce. Duży plus też za małą, ale za to bardzo wyjątkową drugą mieścinę obecną później w fabule. Konstantynopol ma niestety jeden minus - mimo rozdzielenia miasta na wiele dystryktów, każdy z nich wygląda praktycznie identycznie. Sprawę częściowo ratują pod tym względem landmarki jak Hagia Sophia, Wielki Bazar czy Wieża Galata, których widok zapiera dech w piersiach i sprawia, że od razu rozpoznajemy w jakiej części miasta jesteśmy. [h2]Muzyka i Grafika[/h2]Podobnie jak przy Soundtracku Brotherhooda, doceniłem go bardzo dopiero po niedawnym ograniu. Soundtrack jest fenomenalny, prawie tak jak ten z dwójki. Ponownie mamy tu fenomenalne utwory eksploracji, równie dobre co w poprzednich 2 odsłonach, a także świetną, bardzo dynamiczną muzykę z pełnych akcji fragmentów. Bardzo spodobały mi się też bardzo emocjonalne różne wariacje main themu grane w przeróżnych cutscenkach. Graficznie gra zestarzała się tak samo jak Brotherhood (czyli całkiem nieźle), nawet jeśli były jakieś zmiany to niewielkie (jedyną bardziej zauważalną dla mnie był interfejs). + Jedna z najlepszych historii w serii z genialnym zakończeniem + Sporo widowiskowych, sprawiających masę funu do samego oglądania sekwencji + Ogólnie bardzo różnorodne i fajne misje główne + Przyjemne, pierwszoosobowe poziomy w stylu walking simulatora, rozwijające postać Desmonda i opisujące jego przeszłość, a także The Lost Archive polegające na tym samym tylko rozszerzające postać Claya (i trochę też Lucy) + Fenomenalny soundtrack + Piękny, choć trochę mało różnorodny Konstantynopol + Sprawiające sporo fun-u przy podróżowaniu po mieście Ostrze z Hakiem i linki do zjeżdżania + Podział na bronie trzymane w rękach i mniejsze narzędzia pozwalający na np. rzucanie nożami, albo strzelanie z pistoletu w trakcie walki bez potrzeby otwierania koła z broniami i gadżetami + Rozbudowa systemu rekrutacji asasynów - większy level cap Asasynów i możliwość uczynienia ich Master Assassinami - mistrzem pod którego opieką jest dana dzielnica, z czym związane są poboczne questy o całkiem wysokiej jakości + Powrót systemu wież templariuszy i rozbudowy miasta... - …rozbudowany o odbijanie naszych wież przez templariuszy, co wymusza średniawą minigrę tower defense + Fajny pomysł z craftowaniem bomb o przeróżnych efektach... - ...których część wydaje się zbędna przez to jak podobnie do siebie działa - Znacznie mniej misji pobocznych niż w Brotherhoodzie i ogólnie poza misjami awansowania naszych rekrutów na Mistrzów brak ciekawszych misji pobocznych. Gdyby nie fakt, że Revelations ma na steamie osiągnięcia, to spędziłbym w nim jeszcze mniej czasu, a i tak mam mniej godzin niż w Brotherhoodzie - Trochę drobnych problemów technicznych, w stylu przenikania przez tekstury - Wymaga Ubisoft Connect, a przy wyłączaniu trybów online w ich starszych grach Ubislop usunął też DLC The Lost Archive oraz podobne do niego sekwencje Desmond's Journey z podstawki. Aby w nie zagrać trzeba pobrać pliki ze starszej wersji gry i umieścić je w odpowiednim miejscu. Polecam do tego ten tutorial: https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=3208375262
где мои 5.5 миллионов кебабов????
10/10 game but ubisoft decides to make the absolute most garbage launcher and everytime you launch the game (even on steam) you have to log in on your ubi account, i logged in twice and my account got suspended
oyunun istanbulun 1500 yıllarında geçmesi çok iyi bazı yerlerde türkçe konuşmalar oluyor hikaye olarkta iyi bir oyun
çocukluğumu mutlu etmek için aldım artık bilgisayarın yanında ki izleyen sandalyede değil bizzat oynamak için
Achievements are broken. Beat the game, but achievements stopped working after Sequence 4. Had to launch the game on a separate computer for them to work again, not a luxury most people can afford. Also achievements for inaccessible content is ridiculous, remove the Desmond memory achievements...
If you want to buy Ubisoft games please consider a sale and give them as little money as possible or non at all. Ubisoft has repeatedly demonstrated an anti-consumer attitude. The company permanently revoked access to The Crew, leaving paying customers unable to play a game they purchased after its servers were shut down. Ubisoft has defended its position in court against Stop Killing Games and argued that players are purchasing a service, not something that lasts indefinitely. Until Ubisoft ceases its anti-consumer agendas so we access our purchased games years and decades after we buy them, I cannot recommend supporting the company. And cannot leave a postive reveiw for any of their games regardless of their quality.
Après avoir redécouvert Assassin's Creed, Assassin's Creed II et Brotherhood, je me suis attaqué à Révélations, qui était probablement celui que j'attendais le plus. C'est un épisode que j'ai toujours énormément apprécié, voire mon préféré de la licence, et qui gardait dans mes souvenirs une place particulière. Autant dire que j'étais très curieux de voir si ce souvenir allait tenir après avoir enchaîné les trois premiers jeux. Et la réponse est assez compliquée : Assassin's Creed Révélations est un très bon jeu, mais c'est aussi celui qui m'a le plus frustré. Le principal problème du jeu est qu'il donne parfois l'impression d'être une conclusion plus qu'une véritable évolution. Là où Assassin's Creed II et Brotherhood apportaient chacun énormément de nouveautés, Révélations reprend beaucoup d'éléments déjà existants et les polit davantage qu'il ne les révolutionne. Ce n'est pas forcément un défaut en soi, car le jeu améliore énormément de choses, mais on ressent clairement qu'il est moins ambitieux que ses prédécesseurs. Et pourtant, beaucoup d'aspects sont excellents. Constantinople est une superbe ville, plus petite que Rome, mais aussi beaucoup plus condensée et agréable à parcourir. Son level design est réussi, son ambiance orientale rappelle agréablement le premier Assassin's Creed et son exploration est particulièrement plaisante. Le gameplay gagne également en fluidité avec l'ajout du crochet, qui apporte un vrai dynamisme aux déplacements. Les combats sont aussi mieux équilibrés, avec des ennemis plus intéressants et des finishs particulièrement brutaux et satisfaisants. Le scénario reste également une grande force. Retrouver Ezio à la fin de sa vie apporte quelque chose de différent, et le jeu réussit à raconter une histoire plus mature autour de son personnage. Les séquences avec Altaïr sont excellentes et apportent une vraie conclusion à son parcours, même si elles auraient largement mérité d'être plus développées. Les personnages principaux sont attachants, les antagonistes fonctionnent bien et certaines scènes sont vraiment marquantes émotionnellement. Malheureusement, le jeu souffre aussi de son manque de contenu par rapport aux épisodes précédents. Là où Brotherhood et Assassin's Creed II proposaient énormément d'activités annexes avec de vrais objectifs derrière, Révélations semble plus léger. Même les récompenses les plus emblématiques, comme l'armure finale, manquent un peu du prestige et du travail de mise en scène qu'avaient les armures précédentes. Paradoxalement, le jeu propose pourtant l'une des meilleures idées de toute la saga : les séquences de Desmond. Ces passages à la première personne mélangeant narration et puzzles sont une excellente manière de rendre les phases modernes enfin intéressantes. Leur direction artistique est incroyable et elles apportent une vraie identité au jeu. Dommage qu'elles soient aussi courtes, car il y avait clairement matière à en faire beaucoup plus. Mais le plus gros problème aujourd'hui vient malheureusement de l'état du jeu. Sur PC, Révélations est un véritable parcours du combattant. Entre les problèmes d'optimisation, les ralentissements, les crashs et surtout la disparition de certains contenus liés aux anciens services en ligne, l'expérience est largement dégradée. Le fait de devoir modifier les fichiers du jeu pour récupérer certaines fonctionnalités qui faisaient partie de l'expérience originale est franchement regrettable. La disparition du DLC The Lost Archive et les problèmes liés aux fonctionnalités supprimées sont particulièrement dommageables. C'est vraiment triste, car derrière ces problèmes, Assassin's Creed Révélations reste un épisode avec une ambiance exceptionnelle, une direction artistique sublime et une vraie conclusion pour Ezio et Altaïr. Mais aujourd'hui, il est difficile de le recommander sans prévenir des nombreux problèmes techniques qui viennent gâcher l'expérience. Au final, je garde énormément d'affection pour ce jeu, mais cette redécouverte a été une petite douche froide. Il reste un très bon Assassin's Creed, mais aussi celui qui montre le plus les limites d'un développement plus court et d'une conservation catastrophique de certains contenus. Une conclusion imparfaite pour la trilogie d'Ezio, mais une conclusion qui possède encore de très grands moments.
Es el mejor de la trilogía
There's no way it could get better than this