
You are a worker of the Amber's Park Camp, so you must pass a monthly assessment in a secret training simulator. All workers know this process by heart: you need to be trained in risky conditions and prove that you can deactivate Sparky Marky in an emergency. But this time something went wrong...
Revenue comes from in-game items and microtransactions, which our price-based model doesn't estimate. Copies below reflect the player base, not paid sales.
Media

About
Genres
Stats
Languages: English*, French, Italian, German, Japanese, Portuguese - Brazil, Portuguese - Portugal, Russian, Simplified Chinese, Spanish - Latin America*languages with full audio support
Engagement
Reviews
Themes across 40 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
Reviews
melhor jogo ever
剧情就是主角本来在研究室里搞测试,结果试验体失控了,主角想办法逃出去的故事 基本就是解密和找路 比较恶心就是翻译人机,有的东西要开锁,但玩家压根不知道 还有就是有个门要电击枪才能打开 本作是上一作的全方面进化,值得一玩
great game builds off the first but havent had the time to finish it as i had got stuck but 100% reccommend as its a free horror game and it has achievements and steam features so you can display if u beat it all the way
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
Hours played at review time, across 40 reviews with recorded playtime.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
game was will made, looks good and plays good. not bad it was fun short game to play.
Its peak, sparky marky came out of my computer and wanked me off. 10/10 would 100% again
Sparky Marky: Episode 2 is a **free** first-person horror game where you’re an employee at Amber’s Park Camp doing your *“monthly assessment in a secret training simulator.”* Translation: > Corporate wants to make sure you can shut down the murder mascot without dying. > Corporate has never met you. --- ### Pros * You’re dropped into a **training sim** that’s supposed to teach you how to deactivate Sparky Marky “in risky conditions,” which is HR-speak for “good luck, champ.” * Backstage facility full of puzzles, clues, switches, and cryptic notes that all boil down to: * Pull lever * Push button * Do NOT get high-fived by Sparky. * Weird creatures, psychedelic visuals, and conspiracy vibes make it feel like you’re doing night shift in a mascot-themed CIA black site. * Once again you can take your clues to the Discord ARG and let Susie bully you through command prompts like some kind of cursed Slack onboarding. * Still **free to play** on Steam, so you can fail your evaluation at absolutely no financial cost. --- ### Cons * “Everyone knows the training process by heart” – except you, the new guy who keeps dying to the same hallway. * You came here to do a quick safety course; you stay because the sim decided to speedrun a systems failure. * Half the game is solving puzzles, the other half is asking, “Am I in danger or is this just vibey lighting?” * Susie literally telling you to jump feels less like a tutorial and more like an HR trap. --- ### Peak Episode 2 Moments * Realizing your “monthly assessment” involves more sprinting, screaming, and button mashing than any real job you’ve ever had. * Standing in a control room, staring at 15 unlabeled switches like a toddler at a nuclear reactor. * Solving a puzzle, feeling smart, then immediately triggering Sparky’s “surprise evaluation” in the next room. * Finishing the episode and then voluntarily joining the Discord to dig **even deeper**, proving you’ve learned nothing from horror media. --- 8.5/10 Corporate safety drill turned mascot nightmare. Would clock in, fail my Sparky deactivation exam, and let a Discord bot handle my career development again.
Impresionante que esto de por sí sea gratis
Ухты лаборатория.
Esse jogo conseguiu ser melhor que o primeiro mas não que isso seja um elogio, já que o primeiro não era lá essas coisas.. Mas certas coisas me estressaram demais, como no final em que eu fiquei completamente perdido naquela sala e na última perseguição pela falta de dicas no jogo. A otimização ainda está muito ruim.. [spoiler]principalmente ao pular da torre no final.[/spoiler] Em geral eu sinceramente não gostei, mas espero que melhorem no episódio 3.
Najbardziej rażąco pusta próba wykorzystania fali horrorów maskotek. Można by to wybaczyć, biorąc pod uwagę fakt, że gra została stworzona przez mały, niezależny zespół, ale wykorzystanie sztucznej inteligencji pokazuje, jak mało im to w rzeczywistości zależy. Wszystko w grze jest pieczołowicie zaprojektowane tak, aby było jak najbardziej atrakcyjne rynkowo, przy jak najmniejszym wysiłku. Poza działem artystycznym, gra wygląda całkiem nieźle i ma kilka fajnych animacji. To niewiele znaczy, skoro w projekt nie włożono praktycznie żadnego oryginalnego pomysłu. Podobnie jak jego gra, Sparky Marky jest najbardziej generyczną „maskotką horroru maskotki”, jaką można sobie wyobrazić. To kolorowa, kreskówkowa kluska, ma moce, czasami jego usta robią się wielkie i krzyczy, biegnąc w stronę gracza. Są też inne postacie, które wyglądają, jakby projektantowi pokazano Instagram Trevora Hendersona i powiedziano: „Po prostu to zrób, idk”. Po wybraniu języka, pierwszą rzeczą, jaką zobaczysz, będzie monit z prośbą o dołączenie do Discorda, aby „odkryć wszystkie sekrety i w pełni cieszyć się grą”. Co, na papierze, jest sprytnym sposobem na wplecenie obowiązkowego ukrytego przekazu, który najwyraźniej musi zawierać każda gra z gatunku horroru. Byłoby to sprytne, gdyby istniała jakaś konkretna historia. Historia i dialogi są prawie na pewno napisane przez sztuczną inteligencję. W próżni każda linijka tekstu jest napisana wystarczająco elokwentnie, by uchodzić za normalną, ale staje się całkowicie bezsensowna i często zaprzecza samej sobie w porównaniu z poprzednią. Nic, co jest przekazywane graczowi, nie ma żadnego znaczenia, to tylko nudny szum tła, który karze gracza za zwracanie na to uwagi, będąc całkowicie nielogicznym. Cały dubbing jest również tworzony przez sztuczną inteligencję, więc do mieszanki można dodać nielogiczną narrację i niespójne emocje. Naprawdę świetnie, jak na firmę, która określa się jako „międzynarodowi twórcy gier zjednoczeni pasją do opowiadania historii”. Tekst, jeśli desperacko szukasz innego wyjaśnienia, można by uznać za kiepskie tłumaczenie, ponieważ pochodzi on od międzynarodowego zespołu; Jeśli jednak tak jest, może powinni skupić się na uczynieniu fabuły zrozumiałą w jednym lub dwóch językach, zamiast wydawać ją w 9. Tak czy inaczej, ewidentnie postawili na masową sprzedaż, a nie na jakość. Jedyną zaletą tej gry jest to, że jeszcze nie pobierają za nią opłat. W skrócie: Sztuczna inteligencja, która robi furorę, przez co Garten of Banban wygląda jak dzieło miłości. Dołącz do ich Discorda, spędź 30 minut, chodząc i słuchając, jak sztuczna inteligencja próbuje bezskutecznie stworzyć spójną historię, a potem zobacz, jak gra kończy się reklamą rozdziału 3. Nie grajcie w to. Ta gra była tak zła, że szczerze mówiąc, prawie zasnąłem. Gra ma tanie jumpscare'y, żeby zrekompensować brak „horroru”, jeśli w ogóle można to tak nazwać. Kolesie-naukowcy są szybcy, bo czemu nie? Gra to po prostu ulepszona wersja samouczka z ich gry wieloosobowej. Interfejs użytkownika jest okropny, nie pasuje do gry. Prawie zero funkcji ułatwień dostępu. Toporna mechanika rozgrywki. Aha, nie wspominając o jumpscare'ach, jumpscare'ach, jumpscare'ach, bla, bla. Aha, i jest mało oryginalna. Ocena recenzji 1/10
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.