
Sandbox with a vampire priest in the leading role. Destroy shatanists and turn the devil's village into an oasis of christianism.
Revenue comes from in-game items and microtransactions, which our price-based model doesn't estimate. Copies below reflect the player base, not paid sales.
Media

About




Genres
Stats
Languages: English*, Polish**languages with full audio support
Engagement
Reviews
Themes across 41 recent reviews and how positive each mention is. A keyword signal, not full sentiment analysis.
Reviews
Gra podobna do Symulatora Żula (serio), w którego grałem jakiś czas temu, ale bez bycia żulem i obsikiwania innych (np. żuli). - Lore i język - Ogólnie rozumiem koncepcję, tj. śmieszkowanie z ultra-katolików, którzy walczą z satanistami-debilami (dosłownie), aczkolwiek miejscami - nawet jak dla mnie, czyli człowieka, który lubi czarny humor - było zbyt mocno. Ogarniam przerysowanie i ,,zabawę” formą, jednak mięso w dialogach i wszelkich wypowiedziach NPC-ów na prawie każdym kroku… No nie. Co za dużo, to niezdrowo. Chociaż wiem, że pewnie dla niektórych, zwłaszcza nastolatków, to może być spełnienie ich fantazji. - System walki - Średnio, nie ma co kryć. W pojedynkę nie ma co walczyć w zwarciu, bo dostaje się łomot. Dlaczego? Bo, z tego, co mi wiadomo, nie ma uników, a jedynie można się ratować odskoczeniem (dosłownie) od danego satanisty. Ciekawa wydaje się być telekineza, zwłaszcza, że dużo jest przedmiotów dookoła, które można podnieść i rzucić w przeciwnika, ale… - Obrażenia - Nie ważne, czym bijesz - czy z pięści, czy ,,strzelasz” z pięści, czy rzucasz (za pomocą telekinezy) przedmiotami - mam wrażenie, że wszystko zadaje takie same rany. Wyjątek - butla z gazem. Nawet potrącenie autem jest porównywalne do uderzenia z pięści czy sedesem - za każdym razem dany satanista wstaje i gotuje się do walki. Nonsens. - HP bohatera - Przyznam się bez bicia, że nie wiem, gdzie jest pasek zdrowia bohatera (o przeciwnikach nie wspomnę nawet…), co raczej powinno być oczywiste i rzucać się od razu w oczy. Tak samo nie wiem, jak można to życie zregenerować, gdy dostanie się łomot od walki w zwarciu. Chyba, podkreślam chyba, po pewnym czasie samo się regeneruje. - Grafika - Estetyka, nawiązująca do ,,klasyki” polskiej animacji jak ,,Włatcy móch” - okej, chociaż totalnie nie mój klimat. Z jednej strony spoko, rozumiem, że to ma wyglądać ,,zabawnie”, jednak z drugiej postaci w grze jest garstka (może później będzie więcej, nie wiem) i wypadałoby trochę więcej wycisnąć z nich pod względem wyglądu. Takie moje zdanie. Tekstury przedmiotów - takie sobie, budynków - dużo lepsze. - Udźwiękowienie - Polska muzyka, jaka by ona nie była - dobry pomysł. Jeżeli chodzi o polski dubbing - dobrze, że jest, szkoda, że taki. Męczyło mnie np. słuchanie udawanego kaleczenia języka przez dziennikarkę. Domyślam się jednak, że aktorka dubbingowa, która się w nią wcielała, mogła stawiać pierwsze kroki w tej branży, więc powiedzmy, że rozumiem i doceniam jej starania. Ogólnie doceniam także wszelkie inne polskie wątki i mruganie do polskiego widza. Podsumowanie Co by nie powiedzieć o jej wadach, to gra jest ciekawa (i zarazem prosta) fabularnie. Po prostu wciąga. Warto jednak zaznaczyć, że zbudowano ją w oparciu o ,,modę” na wyśmiewanie Kościoła Katolickiego, co jest - niby - ukryte pod płaszczykiem walki z satanistami. Przez ten koncept nie każdemu ten tytuł może podejść. Patrząc po komentarzach, gra ma całkiem spore grono fanów, jednak odnoszę wrażenie, że głównie przez ,,haha, JP2, haha, ale jaja”, a nie lore świata, fabułę, kreację postaci, dialogi czy system walki, co niestety nie napawa optymizmem w kontekście poziomu społeczeństwa. PS Brakuje mi sikania na satanistów. PPS Chociaż totalnie nie moja bajka, doceniam wykorzystanie polskich trendów.
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
Hours played at review time, across 41 reviews with recorded playtime.
positive critical· bar length = how often the theme comes up
Momentum
Pace estimated from the game's recent review growth (our daily snapshots) at its own sales-per-review ratio — a momentum signal, not booked sales.
Audience
Estimated from the language of this game's reviews — a proxy for where players are, not official Steam demographics.