
Otaku culture inspired top-down danmaku shooter.
Revenue comes from in-game items and microtransactions, which our price-based model doesn't estimate. Copies below reflect the player base, not paid sales.
Media

About
Genres
Stats
Languages: English
Reviews
⠀
⠀⠀⠀⣩⡽⢯⣽⣻⢿⣿⣷⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⢿⣿⣗ ⠀⠀⢼⢏⣼⣿⣿⡿⢷⣭⣺⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣟⣿⣿ ⠀⠀⣾⣼⣿⣿⡟⣡⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⢫⣿ ⠀⠀⣿⣿⣿⣏⣾⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡟⣿⣿⡷⣿⢎⣿⣿⣿⡯⣿⢿⣿⣾⣿ ⠀⠀⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡿⣿⡣⡿⣹⣽⣿⢣⣿⣿⡿⣽⣿⣻⣿⣿⡗ ⠀⠀⢺⣿⣿⣿⣿⠁⠙⢿⣿⣟⣿⡯⣿⣪⣷⣿⣾⣿⣽⣿⣻⡾⠿⡟⢼⣿⣿⡃ ⠀⠀⢘⣿⣿⣿⣿⠀⠀⠈⠻⣿⢼⣷⢻⣯⣴⡀⠀⣿⣟⣵⣿⠀⣸⠁⢸⣿⣿ ⠀⠀⠀⣿⣿⣿⣯⠀⠀⠀⠀⠀⠹⢿⣇⢻⣿⣷⣶⣿⣿⣿⣿⣿⠇⠀⢸⣿⡟ ⠀⠀⠀⢸⣿⣿⣷⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣺⣧⣽⣿⣿⣿⡿⢿⣿⠿⠀⠀⢸⣿⣇ ⠀⠀⠀⠀⣿⣿⣿⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢀⣿⣿⣿⣯⣿⠿⣿⠟⠉⠀⠀⠀⢸⣿⡟ ⠀⠀⠀⣠⣿⣿⣿⠄⠀⠀⠀⢀⣴⣿⣿⣿⣶⣭⣿⣄⡀⠀⠀⠀⠀⠀⠈⣿⣿
Yumuşak huylu bir mühendis olan Jordan Jones, en kötü felaketlerin yaşandığı bir anime kongresinde bir nükleer reaktörü sergiliyordu. Reaktör modelinin üzerine contrivium olarak bilinen büyülü bir madde dökülerek kongre merkezinin büyülü bir kız zombi kıyametine uğramasına neden oldu. Hem ürünler hem de katılımcılar kötü niyetli büyülü kızlara dönüştü. Ardından gelen kaosta Jordan, radyoaktif bir cosplayer tarafından ısırıldı ve Lunar Heart Skydancer olarak bilinen süper kahramana dönüştü. Olaya bak hele.
Related
Related
Trends
Concurrent players on Steam, sampled daily since tracking started.
I'm not used to Bullet Hell shooters (or keyboard and mouse games) but after learning the controls I liked the challenge. Is certainly different than SHMUPs I've played where you have a spaceship, and have more mayhem going on than in top view shooters I like (Shock Troopers and Ninja Commando for Neo-Geo) If you're into Anime, you'll laugh with the story if you understand Otaku culture. Go ahead and install it. IT'S FREE!
cool
Игра 'Passing Into Fantasy' — это настоящее погружение в мир, где реальность и фантазия переплетаются настолько тонко, что порой забываешь, где заканчивается одно и начинается другое. С первых минут игра захватывает своей атмосферой: завораживающие пейзажи, детально проработанные персонажи и музыка, которая словно сама является частью этого волшебного мира. Сюжет здесь не просто набор событий, а настоящее путешествие, полное неожиданных поворотов и моральных дилемм. Выбор, который вы делаете, действительно имеет значение, и это добавляет игре глубины и реиграбельности. Механики просты, но отточены до совершенства, позволяя полностью сконцентрироваться на исследовании и истории. А какой здесь мир! Каждый уголок наполнен тайнами и легендами, которые хочется разгадывать часами. 'Passing Into Fantasy' — это не просто игра, это опыт, который останется с вами надолго.
有点儿……难……还是我太菜
☀️
freakiing hard. not for me.
[b]Passing Into Fantasy[/b] ratuje to, że jest darmowa. Chciałbym wierzyć, że są to pierwsze kroki jakiegoś domorosłego programisty amatora, ponieważ czuć w tej grze ogrom pasji, ale wykonana jest tragicznie. Nie jestem ogromnym fanem gatunku bullet hell, daleko mi też do shoot'em upów, ale w tych wschodnich grach niezależnych, gdzie najczęściej lata się stateczkiem i walczy z wielkimi kosmicznymi ośmiornicami, które strzelają do nas ze swoich galaktycznych macek, jest coś "fajnego". Najczęściej są to w pełni amatorskie produkcje (takie jak ta), które głównie stawiają na ten aspekt "sprawiedliwego wyzwania", które testuje zręczność gracza. Widać, że autor rozumiał założenia gatunku, być może nawet sam jest fanem takich gier, ale niestety przez brak umiejętności programowania i warsztatu, ta wspomniana wyżej podstawa gatunku "leży". Wyzwanie jest, ale nie takie jakiego można byłoby się spodziewać - postać porusza się delikatnie za szybko, przez co łatwiej wejść w nadlatujący pocisk, niż go uniknąć; nałożona poświata na elementy gry niesamowicie irytuje po pewnym czasie, bo w istocie to bardziej utrudnia grę, niż ją ułatwia, a wystarczy chwila z milionem małych słońc na ekranie, by zacząć się gubić gdzie w ogóle jest postać (prędkość poruszania się + poświata = witamy w grze "Gdzie jest Wally?"); hitbox jest mikroskopijny, a modele "ogromne" - niby to coś normalnego dla gier gatunku i po chwili można się do tego przyzwyczaić, ale nie w tym wypadku, gdy ani sama głowa, ani środek tułowia nie jest hitboxem, bo ten jest umieszczony między szyją postaci, a jej bufetem - a przynajmniej tak wynika z moich obserwacji. [b]Passing Into Fantasy[/b] próbuje po swojemu rozwiązać problem hitboxów w bullet hellach, co skończyło się małą tragedią. Potrzeba czasu, by do tego przywyknąć, a nie sądzę, by było warto zmieniać przyzwyczajenia dla tej gry. Osobną kwestią jest to, że ta gra jest po prostu brzydka i niespójna koncepcyjnie. HUD jest prostacki, mało czytelny i ni z gruchy, ni z pietruchy niebieski(?), gdy reszta gry jest utrzymana w ciemnych tonach i kontrastujących z nimi neonowymi pociskami. Plansze są ubogie i pozbawione wyrazu - niby walczysz w różnych pomieszczeniach (chyba) szkoły, ale równie dobrze to mogłyby być jednolicie czarne połacie "nicości" - przynajmniej w oczy nie rzucałaby się bieda graficzna i to, że raz walczysz na jakiejś stołówce, a chwilę potem w jakimś holu szpitala, by na końcu walczyć w jakimś biurowcu - przejście przez drzwi, to jak otworzenie wrót do Narnii, gdzie możesz z ciepłego pokoju, wejść bezpośrednio do zaśnieżonej mitycznej krainy gadających zwierząt. Plansza wyboru etapu gry jest jakimś miasteczkiem narysowanym w Paincie. Tła podczas cutscenek to asety pobrane z Google Grafika, które są absolutnie losowymi obrazkami - raz jest to pokój, gdy walczy się na zewnątrz, a raz jakieś miasto przyszłości. Prawdopodobnie ta gra jest jakimś transformersem sklejonym z pięciu projektów w jeden, bo losowość pod względem graficznym aż bije po oczach. Na obiekty nałożono kolizję w taki sposób, że postać może się zablokować o niewidzialną krawędź np. stołu, bo na okrągły obiekt nałożono kwadrat "na oko". Już lepiej byłoby, gdyby w grze w ogóle nie było zaimplementowanej kolizji (co zresztą ma miejsce w paru miejscach - może autorowi nie chciało się już nad tym siedzieć i tak to zostawił, ale śmiesznie to wygląda, gdy o jeden stół postać się zawiesza, a nad drugim lewituje). Ulepszenia - są. Różne "bronie" - są. Czy to ma wpływ na rozgrywkę? Nie. Gry nie przeszedłem, ponieważ obcowanie z nią, to jak oglądanie występu na jasełkach szkolnych - niby spoko, ale robienie tego dla zabawy zakrawa o zboczenie. Być może więc gdzieś dalej w grze istotne jest dopasowanie rodzaju amunicji do konkretnego typu przeciwnika, ale ja tego nie uświadczyłem. Ot jedno ulepszenie zwiększa ilość pocisków, drugie zwiększa obrażenia - to i tak nie ma znaczenia, gdy przeciwnik pada po paru strzałach, a walka z bossem to 30 sekund unikania pocisków. Fabuła jest infantylna, momentami wręcz idiotyczna, ale w przypadku takich gier ten aspekt jest najmniej istotny. Wspominam o tym w ramach ostrzeżenia, że padaczki można dostać od tych anime charakterów i przeseksualizowanych bosych postaci - najlepiej więc wszystkie przerywniki skipować albo potraktować to jako "całościowe doświadczenie" kultury anime-zboków. Czy warto w nią zagrać? Jeśli jesteś fetyszystą anime stópek i przeszedłeś już absolutnie wszystkie bullet helle, to zapewne jakąś frajdę odnajdziesz w rozgrywce, ale tak całościowo jest to średnia produkcja, która jest zwyczajnie nudna. Mimo wszystko daję jej pozytywną ocenę, ponieważ wszystkie gwiazdy układają się w hasło "pierwszy projekt domorosłego programisty", a gra jest darmowa - nie jest to więc skok na kasę, a myślę, że tworzenie jej było na tyle owocne, że być może kiedyś wyjdzie jakiś inny bullet hell od [i]Project Stunseed[/i], który będzie bardziej udany dzięki doświadczeniu zebranym podczas produkcji [b]Passing Into Fantasy[/b].
Momentum
Pace estimated from the game's recent review growth (our daily snapshots) at its own sales-per-review ratio — a momentum signal, not booked sales.
Related
| House Flipper | $65.8M | 110.9K | 94% | $24.99 |
| Awesomenauts | $16.5M | 26.9K | 85% | $19.99 |
| Rhythm Doctor | $13.9M | 26.7K | 98% | $19.99 |
| Brotato | $7.4M | 116.9K | 96% | $2.99 |
| The Spell Brigade | $4.7M | 16.3K | 81% | $12.99 |
| Emberward | $2.3M | 3.8K | 97% | $19.99 |